PARTIA INTRONIZACJI – SZANSĄ POLSKI!
Jeśli Pan domu nie zbuduje, na próżno trudzą się ci, którzy go budują. Znamy to zdanie z Biblii. Stąd wszelka ludzka inicjatywa nie oparta na Bogu jest daremna. Dlatego też nasze polityczne zaangażowanie skutkuje wciąż pewną jałowością. O to jałowe działanie Narodu Polskiego, bardzo zabiegają siły wrogie Polsce. Wszelkie próby faktycznego zjednoczenia polaków do wywalczenia wolności, od czasów wojny były skutecznie storpedowane. Jedna z nielicznych większych propolskich partii LPR została „zjedzona” przez PIS. Wszelkie inne pozostałe inicjatywy (konwent św. Katarzyny itp.) były rozbijane przez agentów.
DLATEGO TRZEBA ZACZĄĆ INACZEJ!
Mamy katolickich i patriotycznych polityków poza Sejmem. Oni (mogą) napiszą prosty, paropunktowy program dla Polski, gdzie pierwszym punktem będzie Intronizacja Chrystusa Króla w Polsce. To będzie prosty i jasny przekaz dla Narodu, bo tego chce Jezus i tego chcemy my świadomi rzeczywistości katolicy.
JEDNOCZENIE WOKÓŁ PROGRAMU MA SENS, BO INACZEJ SIĘ POKŁÓCIMY!
Intronizacji ma dokonać władza kościelna (Episkopat) i władza świecka. W obecnym stanie oba te gremia nie dokonają tego. To wymusi na nich TYLKO zorganizowany Naród (choć interwencja Boża jest prawdopodobna i to byłaby nadzwyczajna łaska Nieba). Nam świeckim pozostaje – wymienić te pseudoelity polityczne, które tylko żerują na zdrowym ciele Narodu. Partia (czy ruch, stowarzyszenie itp.) katolicko-narodowa jest wręcz niezbędna do tego celu. Możemy ją stworzyć!
W każdej miejscowości są grupy patriotów mniej lub więcej zorganizowanych. Te grupy muszą poprzeć program Intronizacji i zaangażować się w nagłośnienie tej oddolnej inicjatywy. Takie działania nie będą nagłaśniane przez wszelkie media, więc tu musimy zadbać o rozpowszechnienie. Tworzenie nowej organizacji będzie niestety zwalczane przez POPIS – bo one dążą tylko do dwupartyjności i każdorazowego mydlenia oczu wyborcom. Niestety – głosowania pokazują, że tylko 1/3 posłów PIS głosuje dobrze! Stąd podejrzewam, że nie będzie wsparcia przez jedyne polskie Radio Maryja, które na tym polu jest „omotane” przez PIS (każdy resztę sobie dośpiewa). Pozostaje nam Internet i… może jakaś zapowiadana telewizja społeczna. Do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych, z Bożą pomocą jesteśmy w stanie to zorganizować.
DLATEGO PROSZĘ I WZYWAM: sz.p. Gertrudę Szumską – Dom Ojczysty, prof. Jerzego Roberta Nowaka – Ruch Przełomu Polski, prof. Ryszarda Kozłowskiego –Przymierze Narodu Polskiego, Jana Łopuszańskiego –Porozumienie Polskie, prof. Rafała Brodę, prof. Mieczysława Rybę – BY SIĘ ZESZLI I TYCH PARĘ PUNKTÓW UŁOŻYLI.
Nazwa ruchu (partia źle się kojarzy), funkcje, to sprawa dalsza. Tak ja to widzę. Dyskutujmy.
Aleks













Natomiast nie zgodzę się z tezą, że już nie warto nic robić, bo wkrótce będzie Ostrzeżenie i Bóg zaprowadzi porządek. Czas należy do Boga, my tego czasu nie znamy. Róbmy tak jakbyśmy mieli żyć wieki. Dążmy do tego, czego chce Jezus (Intronizacja). Organizujmy się do tego, informujmy innych, bo czas należy do Boga. On nas rozliczy z czynów i miłości. Wskazując na polityków, wielu mi zarzucało, że gdyby tak mówili otwarcie, to nigdy by nie wygrali wyborów. Poniekąd to prawda. Sęk tylko w tym, aby dali jasno ludziom do zrozumienia do czego dążą, a jest wiele na to sposobów. Ludzie zrozumieją! Wszelka dewocja jest działaniem nieroztropnym. Czyni odwrotną robotę, bo szkodzi Bogu i sprawie. BĄDŹMY R O Z T R O P N I w czynach!
Nałożenie korony na skroń naszego Pana to tylko niewielka część zadania. TRZEBA WPROWADZIĆ- KRÓLEWSKIE PRAWO CHRYSTUSA. Jeżeli polityk piszący poniżej, zorientuje się, że jego „tzw. służba Polsce „ zamieni się w żebranie pod kościołem a pani Zosia z Rycerstwa Chrystusa Króla od ks. Natanka zorientuje się, że straci pracę w budżetówce . Pani Hela i Gosia – emerytki z innych organizacji patriotyczno – narodowych nie dostaną emerytury w terminie to ich zapał do Intronizacji opadnie. Dlatego ks. Natanek tak mocno podkreśla w „Żertwach Ofiarnych” – o ofiarowaniu się Bogu aż do wyniszczenia. Królowa nasza prosi już tylko o to aby ta garść ( 1 czy 10 % - mówi się, że w Polsce jest trochę lepiej, bo Królowa wyprasza nam te łaski ) wytrwała w dźwiganiu krzyża, który każdego dnia będzie coraz cięższy. Na nich to powstanie nowa era. Ks. Natanek jeszcze o wielu rzeczach nie wie. On ocknął się dopiero kilka lat temu i jego zadanie jest inne niż organizowanie nowych struktur państwowych. Ja jestem za każdym ruchem ( strukturą ) ,o które prosi Królowa . Jesteśmy w przededniu bezpośredniej ingerencji Boga i to ON sam wszystkiego dokona. my nie mamy i nie będziemy mieć żadnych zasług. Pozdrawiam.
I N T R O N I Z A C J I !!!!
Wczoraj bylem w kościele i rozmawiałem między innymi i w tym temacie lecz wyniosłem uczucie iż jest to temat raczej omijany.
Brak mi na stronie kontaktu do prowadzących, jestem informatykiem i chętnie pomoge w prowadzeniu strony a i wypromowaniu jej w google też.
Bardzo mi zależy by królem mojego kraju był Jezus, a jeśli ten kraj go nie przyjmie (bo zgubieni co niektórzy są i bez szans by zobaczyli, to co wiarą można zobaczyć) na tron to i tak On dla mnie jest już moim królem.
Naczelnym postulatem programowym nowej organizacji miała być właśnie Intronizacja Pana Jezusa na Króla Polski. Postulowałem też w tej mojej prezentacji utworzenie portalu internetowego jako swoistego medium mającego na celu krystalizację wokół tego środowiska i prezentowanie tam treści progamowych i informacyjnych. Akurat ten punkt najbardziej spodobał się wspomnianej przeze mnie osobie i od niego proponowała zacząć. Nie będąc informatykiem, nie zacząłem.
Obecnie jednak mamy już kilka różnych stron i portali o takiej lub podobnej (katolicko-narodowej) tematyce (np. niniejsza strona lub strona Echo Chrystusa Króla). Wspomniana przeze mnie osoba odnośnie stworzenia nowej organizacji "zastrzeliła" mnie zasadnym skąd innąd pytaniem: dlaczego ludzie mieliby za tobą (za nami) pójść?
Zastanawiałem się później nad tym wielokrotnie i faktycznie - docierało do mnie stopniowo - jest przecież wiele różnych środowisk głoszących podobne treści, włącznie i Intronizacją naszego Pana na Króla Polski. Dlaczego to, czy tamto środowisko miałoby zdominować pozostałe grupy i zawłaszczyć sobie ideę? Socjologia wszelkiej oddolnej organizacji charakteryzuje się tym, że dopóki nie objawi się silne przywództwo zdolne zebrać w sobie jakiś nurt lub odłam społecznego oddziaływania - wszytko rozwija się spontanicznie, równolegle i wieloaspektowo na sposób zdecentralizowany.
Gdzie jest ten Mieszko (Dągoma z pogańska), który - jako ziemski i doczesny przywódca - będzie miał w sobie na tyle siły i energi, i zjednoczy pod sobą wszytko i wszystkich - już to dobrowolnie, już to przymusem i dyscypliną (w tym przypadku moralną). Może jestem pesymistą, ale ja go jeszcze nie widzę, stąd przeżywamy ciągle etap spontanicznej różnorodności wokół wzniosłej idei...
Przepraszm za tę przydługą wypowiedź, ko-referat niemalże...