Być blondynką!

0
301
Być blondynką!

Od wielu lat krąży po świecie teoria, że mężczyźni wolą blondynki. Rozpowszechniła ją piękna aktorka i piosenkarka Marylin Monroe, której naturalny kolor włosów był oczywiście ciemniejszy, ale w chwili, gdy przefarbowała się na blond, zrobiła ogromną karierę, zaczęła zarabiać duże pieniądze i miała wszystkich mężczyzn u swych stóp.
Wiele kobiet marzy o tym, aby być jak Marylin- piękną blondynką o kobiecych kształtach, która przyciąga uwagę zarówno kobiet, jak i mężczyzn, i która może mieć absolutnie wszystko, o czym tylko zamarzy. Dlatego właśnie idąc do fryzjera lub do drogerii zazwyczaj chcemy blond pasemka lub pełną koloryzację w tym odcieniu. Co więc możemy zrobić, aby być wymarzoną blondynką bez zniszczenia sobie czupryny? Możliwości jest wiele.
Pierwszym punktem na naszej liście powinna być oczywiście wizyta w profesjonalnym salonie fryzjerskim. Tak jest najbezpieczniej. Oddajemy się w ręce profesjonalisty, który dotykając naszych włosów i sprawdzając stan skóry głowy podejmuje decyzje odnośnie farbowania. Nie musimy się obawiać tego, że zamiast wymarzonego platynowego odcienia uzyskamy coś na kształt rozbitego żółtka. W salonie fryzjerskim są profesjonalne farby do włosów blond, które idealnie złapią kolor nawet na osłabionych czy malowanych włosach. Jeśli z jakiegoś powodu coś poszłoby nie tak, doświadczony fryzjer szybko zareaguje, zapieni włosy specjalnym tonerem i brzydki odcień zostanie zneutralizowany. Stąd wizyta w salonie fryzjerskim to idealne rozwiązanie zwłaszcza, jeśli po raz pierwszy decydujemy się na taką koloryzację. Warto pamiętać, że z jasnymi odcieniami nigdy nic nie wiadomo. Kolor może wyjść piękny i świetlisty lub nawet zielony. Dlatego w przypadku palety odcieni blondów wybierzmy się do znanego w naszym mieście fryzjera.
Druga opcja to oczywiście samodzielne farbowanie włosów w domu. W drogeriach możemy zakupić najróżniejsze farby do włosów blond, a dzięki zamieszczonych na nich zdjęciach spodziewamy się dokładnie takiego rezultatu na naszych włosach. Niestety praktycznie zawsze kolor wyjdzie inny. Farby do włosów blond dostępne w drogeriach są delikatne, a utleniacz i amoniak do nich dołączone są znacznie słabsze, niż preparaty stosowane w salonach fryzjerskich. Plusem farb zakupionych w sklepach jest oczywiście cena. Za pudełeczko farby do włosów blond w drogerii Hebe czy Rossmann zapłacimy od piętnastu do czterdziestu złotych. W profesjonalnym salonie fryzjerskim usługa koloryzacji włosów na jasny odcień rozpoczyna się od stu złotych. Do tego dochodzi jeszcze dekoloryzacja, specjalna odżywka, sauna po wykonanym zabiegu oraz podcięcie zniszczonych końcówek. Na koniec rachunek u fryzjera to lekką ręką czterysta złotych.
Ale koloryzacja w domu wcale nie musi zakończyć się tragicznie. Warto jedynie zdecydować się na mniej inwazyjne, delikatne farby, najlepiej ziołowe i bez amoniaku. Wiele firm ma je w swojej ofercie. Takie farby nie zrobią nam krzywdy, a odcień nie wyjdzie żółty czy zielony. Dodatkowo naturalne farby odżywią i wzmocnią nasze włosy.

http://www.silvanspa.pl/