Homilia na XXXII Niedzielę Zwykłą - Święto Niepodległości - Płocka, katedra 11 listopada 2007 r., bp Piotr Libera
„Sam Pan nasz Jezus Chrystus i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował (...) niech pocieszy serca wasze i niech utwierdzi we wszelkim czynie i dobrej mowie".
1. Słowami pawłowych życzeń zawartych w drugim czytaniu, serdecznie pozdrawiam zebranych w płockiej Katedrze i łączących się z nami za pośrednictwem fal radiowych. W dzisiejszą niedzielę Polacy obchodzą święto Niepodległości, modląc się o pomyślną przyszłość dla kraju i dziękując za dar odzyskanej po latach wolności. O długiej, polskiej drodze do niepodległości przypominają nam dziś, między innymi, historyczne mundury Fundacji IV Pułku Piechoty Księstwa Warszawskiego oraz Stowarzyszenia IV Pułku Strzelców Konnych. Przedstawicieli tych formacji mogłem pozdrowić przed wejściem do świątyni katedralnej. O polskiej drodze do niepodległości świadczy obecność wśród nas przedstawicieli organizacji kombatanckich oraz pocztów sztandarowych. W modlitwie za przyszłość Ojczyzny i za tych, którzy oddali życie w jej obronie, uczestniczą nasi parlamentarzyści; przedstawiciele władz samorządowych województwa mazowieckiego; władz samorządowych miasta Płocka, urzędu miasta i starostwa - z Prezydentem Płocka na czele. Są z nami również przedstawiciele publicznych służb mundurowych, wyższych uczelni i szkół, urzędów i organizacji społecznych. Jest z nami młodzież szkolna, są harcerze. Są kapłani, diakoni, klerycy i siostry zakonne. Są mieszkańcy stołecznego, książęcego Płocka i okolic. Wszystkich Was, Najmilsi, serdecznie witam i pozdrawiam!
2. Wracamy w naszej pamięci do wydarzeń sprzed osiemdziesięciu dziewięciu lat.
Dzień 11 listopada 1918 roku musiał wyryć się głęboko w sercach i umysłach Polaków. Czekały na ten dzień całe pokolenia i nie doczekały się. Po polskiej ziemi rozsiane są mogiły powstańców zdobione zniczami w dniu Wszystkich Świętych. Na wszystkich niemal kontynentach świata spotkać można groby naszych rodaków. Dlaczego? Bo musieli uciekać przed zaborcą i poszli się bić za wolność naszą i waszą. Daleka Syberia zasłana jest grobami najlepszych synów Polski. Zbiorowe mogiły Katynia, Charkowa, Miednoje - przywołane filmem Andrzeja Wajdy i odczytywaniem długiej listy nazwisk pomordowanych przez NKWD. Zostawili tam swoją miłość do Ojczyzny, swoją wierność i życie. Pamiętali o nich poeci, pisarze, nauczyciele, wychowawcy, kapłani. Dzień 11 listopada, dzień odzyskania wolności i niepodległości, stał się świętem wdzięczności za przelaną krew, za poniesione cierpienia, stał się świętem dziękczynienia i modlitwy.
Czas listopadowy naturalnie nastraja nas ku myślom o tych, którzy odeszli już z tego świata na drugą stronę życia. Z nadzieją i pewnością wiary przyjmujemy Jezusowe słowa: „Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją" (Łk 20, 38).
W ciągu roku nasza zaduma niejednokrotnie kieruje się w stronę tych, co swoje życie oddali za Ojczyznę. Ale to właśnie w listopadzie obchodzimy narodowe Święto Niepodległości. W duchu wdzięczności wspominamy tych wszystkich, którzy na przestrzeni stuleci walczyli o wolność, niepodległość, suwerenność, polskość. Nieoceniona wartość przelanej krwi, cierpień, prześladowań, upokorzeń - oto miara miłości Ojczyzny. Pamięć o tych wielkich ludziach musi być ciągle żywa, gdyż naród, który zapomina o swej historii, staje się narodem bez przyszłości. Nikomu jednak nie wolno tej pamięci zawłaszczać, czy - co gorsza - wykorzystywać do celów politycznych.
3. Miłość Ojczyzny - Kochani Moi - to o wiele więcej niż ckliwe wspominanie przeszłości.
Przeszłość musi budować przyszłość! To dzisiaj czas na mój patriotyzm, czyli odpowiedzialność za mój kraj, za mój naród, za moich rodaków. Bracia Machabejscy, o których mówiło dzisiejsze pierwsze czytanie, oddali życie broniąc wiary i praw ojczystych.
„Jeden z nich, przemawiając w imieniu wszystkich, tak powiedział: Jesteśmy gotowi raczej zginąć aniżeli przekroczyć ojczyste prawo" (2 Mch 7,2).
Dla Izraelity było jednoznacznym, że prawo ojczyste pokrywało się z prawem religijnym. Wiara i ojczyzna były wręcz określeniami zamiennymi. Niegdyś - dziś już o wiele rzadziej - na sztandarach wypisywano słowa: „Bóg, honor, ojczyzna". Dzisiaj próbuje się na nowo definiować pojęcie patriotyzmu. Niestety, często nie ma już w nim miejsca dla Boga. Prawdziwego patriotyzmu nie zbuduje się jednak bez Boga, bez wiary. Coraz częściej usiłuje się ustanawiać takie prawa ludzkie, które odrzucają prawo Boże. Tymczasem prawo ludzkie nigdy nie może być ponad prawem Boga, nie może ono łamać ludzkich sumień, stawiać człowieka przed dylematami moralnymi. To prawo stanowione przez człowieka, powinno pomagać w zdobywaniu Ojczyzny wiecznej. Oto elementy współczesnego patriotyzmu: dobre prawo, szacunek dla historii, rzetelna praca i nauka. I jeszcze jedno. Bardzo gorliwie trzeba się modlić: „abyśmy - jak pisze Apostoł - byli wybawieni od ludzi przewrotnych i złych, albowiem nie wszyscy mają wiarę" (2 Tes 3,2).
4. Tak, Drodzy Bracia i Siostry! Dziś Ojczyzna stawia przed nami nowe wymagania. Stąd trzeba nam ciągle modlić się i pracować oraz działać na rzecz jedności i pojednania. W dziejach naszego narodu przeżyliśmy wiele podziałów i rozdarć. Najpierw dzielili nas zaborcy. Potem dzieliliśmy się sami. Początkowo na zwolenników różnych orientacji politycznych, później na partyjnych i bezpartyjnych, tych lepszych i gorszych. Tak nie może być ...
Jan Paweł II odwiedzając swoją Ojczyznę wielokrotnie apelował do nas, byśmy scalali podzieloną tkankę polskiego społeczeństwa.
„Ziemio polska! Ziemio Ojczysta! - wołał - Zjednocz się przy Chrystusowej Eucharystii. Przepraszajmy za brak zgody. Chciejmy być bardziej pokorni i służebni wobec Ojczyzny. Żadna grupa, żadna partia nie ma prawa utożsamiać Ojczyzny z własnymi interesami ... Historia przestrzega nas przed tym". Siostry i Bracia! W to święto 11 listopada z ogromnym pietyzmem wypowiadam słowo Ojczyzna ...
Wszystko, co dobre i twórcze do niej należy. Bo słowo to zamyka wszystkie wartości duchowe nagromadzone przez pokolenia. „Dla nas po Bogu największa miłość to Polska! - nauczał Kardynał Wyszyński - Musimy po Bogu dochować wierności przede wszystkim naszej Ojczyźnie i narodowej kulturze polskiej. Po Bogu więc, po Jezusie Chrystusie i Matce Najświętszej, po całym ludzie Bożym, nasza miłość należy się przede wszystkim naszej Ojczyźnie, mowie, dziejom i kulturze, z której wyrastamy na polskiej ziemi".
W dzień rocznicy odzyskania niepodległości śpiewamy w całej Ojczyźnie radosne Te Deum - Bogu w Trójcy Jedynemu za wielki dar wolności. Królowej Polski, Matce zawsze wiernej zawierzamy cały naród, ze wszystkim co w nim bolesne i trudne. Chcemy od Ciebie, Maryjo, uczyć się prawdziwej służby i wierności Ojczyźnie naszej ... Amen.
Źródło: http://miroslaw-orzechowski.blog.onet.pl/1,DA2009-06-21,index.html












