Jak dodać artykuł?
Dobre pytanie... Proces jest całkiem prosty. Żeby dodać artykuł postępuj po kolei wg poniższych punktów:
1. Najpierw musisz zarejestrować się na stronie. Możesz to zrobić klikając tutaj.
2. Odbierz pocztę ze skrzynki pocztowej do której podałeś adres email podczas rejestracji.
3. Potwierdź rejestrację klikając w link zawarty w wiadomości email wysłanej do Ciebie automatycznie po Twojej rejestracji (sprawdź też skrzynkę ze spamem).
4. Teraz jesteś już zarejestrowany! Możesz się zalogować używając danych, których użyłeś podczas rejestracji.
5. Po zalogowaniu zobaczysz nowe menu, które pojawiło się po lewej stronie. W tym właśnie menu jest link do 'Moje Artykuły' - kliknij ten link.
6. Na samej górze nowej strony jest przycisk 'Nowy' - kliknij ten przycisk, żeby dodać nową modlitwę.
7. Wypełnij wszystkie pola.
8. Kliknij przycisk 'Zapisz artykuł i publikuj'
To wszystko, informacja o nowym artykule została wysłana do administratora strony. Po zatwierdzeniu tekstu administrator może go opublikować.
Uwaga: Administrator strony www.piotrnatanek.pl ma prawo nie publikować wysłanych artykułów.












W pewnym momencie został nałożony? inny,niski tonowo,ochrypły i powolny głos w trakcie kazania ks Piotra,było to bardzo dzine.Chciałem się tylko dowiedzieć,czy to zostało przez was odnotowane i jaka była tego przyczyna?
Proszę o odpowiedz.
Pozdrawiam serdecznie,Romek.
niby nic nowego ale chyba nie każdy to wyłapał ;)
filmik od 5minuty:
http://www.youtube.com/watch?v=OjXKXLEkD7I
olbrzymi kosciol.Na wezwanie proboszcza tej parafii przyszlo az cztery babcie-ok 70-80-lat.Spalismy w seminarium-przepieknego seminarium-gdzie nie bylo ani jednego kleryka.Teraz od 25 lat mieszkam w Canadzie.Po przyjezdzie to byl szok.Komunia na stojaco,na reke,czesto druga reka w kieszeni spodni oczywiscie rozdawana przez cywilow.Jesli juz to ministrantami jesli wogole sa to dziewczeta.I to w Polskim Kosciele.O Matce Boskiej jak rok dlugi ani slowa.Zblazowany Ksiezyna odprawia Msze jak bylyby to dla niego Katusze.Dopiero kiedy zaczalem sluchac Ks.Natanek oczy mi sie otwieraja co sie wyprawia w Polsce Ja to juz widzialem.Drogi moj mistrzu.Jestem inzynierem umiem myslec ale tak dobrych kazan nigy w zyciu nie slyszalem.
Najwazniejsze ze dales mi nadzieje i sluczham Cie codziennie.Niech Cie Bog Wszechmogacy Blogoslawi za to co robisz.Madry pojmie w lot a glupiemu potrzebny mlot.Masz dozgonnego zwolennika.
Pozdrowienia z Kanady dla Grzechyni.Z Bogiem
Zapraszam do naprawdę przemyślanego udziału w wyborach i przypominam słowa +Jana Pawła II, że polityk winien prowadzić ciągła refleksję moralną. Szczęść Boże, Jerzy
Matka Boża w Objawieniu ubolewała z powodu zniesienia przez rewolucję francuską - (1789r.), a potem przez rewolucję przemysłową- XIX wiecznej burżuazji, - Niedzieli - Dnia Pańskiego - Dnia Odpoczynku, wolnego od pracy zarobkowej, ustanowionej w roku 321- prawami Konstantyna Wielkiego - (nawróconego na chrześcijaństwo cesarza rzymskiego), a Dekretami Soborów, zawieszono działalność zarówno publiczną, jak i prywatną w – „ Dies Dominica”- „Dzień Zmartwychwstania Jezusa”… - „Dostaliście 6 dni do pracy, a siódmy zarezerwowany był dla Boga, ale ludzie nie chcą Mu, go dać!!!… Na Msze Święte, przychodzi tylko kilka starszych kobiet!!!... Inni całe lato pracują, nawet w Niedziele!!!... Zimą zaś, gdy nie wiedzą, co robić, przychodzą do kościoła, ale tylko po to, aby plotkować i szydzić z religii !!!... W Wielki Post chodzą do wędli-niarni jak psy!!!… Wożnice nie umieją mówić, bez używania Imienia mego Syna!!!…Z tej przyczyny, ramię mego Syna staje się coraz cięższe, że już nie mogę go utrzymać…Te rzeczy, najbardziej Go ranią i obrażają!!! Udowodniłam wam to już zeszłego roku, jeśli chodzi o ziemniaki, wyście jednak zlekceważyli to, więcej jeszcze gdy znajdowaliście zepsute ziemniaki, przeklinaliście jeszcze bardziej, szargając Imię mego Syna!!!... Dalej będą wam się psuły, że na Boże Narodzenie, już nic z nich nie zostanie!!!... Jeśli macie zboże, nie trzeba go siać , bo wszystko co zasiejecie zwierzęta zjedzą, a to co wyrośnie, w pył się zamieni podczas młócenia!!!… Przyjdzie wielki głód!!!… Przed nadejściem głodu, małe dzieci do lat 7, zapadną w konwulsje i umrą na rękach osób je trzymających!!!…Inni pokutować będą głodem!!!… Orzechy staną się niedobre, a winogrona będą się psuły!!!...”. Wertując podręczniki uprawy roślin i dziejów rolnictwa, można odkryć, że właśnie dokładnie rok póżniej, tak jak zapowiedziała Matka Boża z La Salette, dotarła do Francji z Ameryki, zgubna zaraza najpierw na winne krzewy!!!... Zarazę nazwano -„mączniakiem właściwym”, lub -„białą zgnilizną”!!!… Był to pasożyt, grzyb, powodujący właśnie gnicie winogron…Był to dopiero początek tego, co począwszy od Francji, pojawiło się póżniej, w całej Europie!!!… We Francji, jak podaje Encyklopedia franc. - „La rousse”, przybrała wymiar klęski narodowej!!!… Połowa winnic została zniszczona!!!… Kolejna odmiana tej zarazy, nazwana w 1868r.-„filoksera” i -„peronospora” z 1878r., dokończyły dzieła zniszczenia!!!…Skutki tej niespodziewanej inwazji pasożytów były takie, że dziś w Europie, nie ma już gatunków latorośli win, które uprawiano przed rokiem 1847 !!!... Tak konkretnie wypełniła się przepowiednia z Objawienia w 1846r., w La Salette, że stała się „przestępstwem”wobec wszechwiedzącej nauki negującej wszelkie nadprzyrodzone ingerencje… Spełniła się nie tylko część dotycząca zniszczenia upraw, ale też zapowiedż, masowej śmierci w konwulsjach dzieci, poniżej 7 roku życia… Norman Davies w książce - „Europa”, na str.825 podaje, że - : „…Wszystkie kolejne fale pandemii - cholery - (wywołuje ostrą biegunkę, odwodnienie organizmu i w ciągu zaledwie kilku godzin, - śmierć w konwulsjach!!!…), z Azji, przez Rosję i Europę w latach : 1851, 1852-1859, 1863-1879, 1881-1896, 1899-1923r. z ogromną zajadłością uderzały w Europę !!!... II-ga pandemia, która przez 15 lat szalała w USA, wróciła, by zadać Europie ostateczny cios w latach 1847-51 !!!… W W. Brytanii, w 1848r. zmarło 53 tys. ludzi!!!… Tyle samo również, we Francji w 1849r!!!. W 1851r. wystawiono w ateistycznym - rewolucyjnym Paryżu specjalny pomnik aby…ubłagać Boga o litość dla nieszczęsnych ofiar cholery!!!… Podczas 4-ej pandemii, zmarło w Wielkiej Brytanii, już tylko 15 tys. ofiar, co stanowiło tylko 1/10 ofiar w : Rosji, w Niemczech, Włoszech, nie mówiąc o monarchii austrowęgierskiej!!!...Po 5 pandemii, w 1893 r. tylko Hamburg stracił 8 tys. obywateli…, a Moskwa i Sankt Petersburg w 1893-94r. 800. 000 mieszkańców !!!... Gdy Europa opanowała cholerę, natychmiast pojawiła się wynaturzona - śmiertelna odmiana grypy!!!… Po pladze zarazy i pladze śmierci, przyszła kolejna, zapowiedziana w La Salette w 1846r, plaga głodu!!!... N. Davies, w -„Europie”, na str.883 pisze - „…W okresie od 1845 do 1849r. - Irlandia przeżywała jedną z największych klęsk naturalnych w historii!!!...Irlandzki -„wielki głód”, pociągnął za sobą milion ofiar!!!... Kolejny milion zmusił do emigracji!!!... Plaga głodu zmniejszyła po 1846r., o ¼ liczbę ludności Irlandii, która w 1845 r. wynosiła 8 mln. ludzi... Choć Irlandia należała do Zjednocz. Królestwa, najpotężniejszego mocarstwa Europy, to nie udzieliło ono jej żadnej pomocy, ograniczając się jedynie, do wysłania swej Królowej Wiktorii i Księcia Alberta z oficjalną wizytą, do stolicy Irlandii - Dublina w 1849r.!!!… Z pomocą głodującym Irlandczykom, przybył z wieloletniej podróży dookoła świata, polski zesłaniec, naukowiec Edmund Strzelecki -(1796-1873r.) który odkrył i nazwał im.T. Kościuszki, najwyższy szczyt w Australii i całą nagrodę pieniężną otrzymaną od brytyjskiego Tow.Geograf., za wykonane badania, mapy i monografie, przekazał na pomoc dla głodujących w Irlandii…Przyczyną katastrofy była zaraza ziemniaczana, grzyb -„phytophtora - Infestans” która 3 lata dziesiątkowała zbiory ziemniaków!!!...Odkryta na wyspie Wright w 1846 była już w Irlandii , zbierając swoje żniwo śmierci!!!… W XIX w. Całe rolnictwo Irlandii, uzależnione było od upraw ziemniaka, bogatej w witaminy i białko jarzyny, łatwo udającej się uprawiać, na mokrych irlandzkich glebach, utrzymują-cej przy życiu rzesze ubogich, którym zostawało aż nadto czasu na : śpiewy, tańce, picie samogonu i snucie opowieści… Po 1846r. by wyhamować klęskę głodu, Rząd wprowadził ceny kontrolowane i rozdział mąki indyjskiej… W 1847r. wydano 3 mln. porcji darmowej zupy, ale to nie pomogło zahamować tyfusu i ucieczki ludzi ze wsi… Gdy w okręgu Skibbereen, w hrabstwie Cork, gdzie kilkunastu brytyjskich właścicieli ziem-skich, pobierało rentę dzierżawną po 50 tys.funtów, na polach leżały niepogrzebane ciała zmarłych, a w przytu-łkach konały ich dzieci!!!...Mimo to, zboże pod silną ochroną straży, nadal wywożono spokojnie do Anglii!!!... Bandy wygłodzonych rabusiów, pustoszyły, więc hrabstwa…Minister skarbu wołał - „ Musimy walczyć nie z fizycznym złem w postaci plagi głodu, lecz z większym złem moralnym, egoizmu, samolubstwa i perwersyjne-go materializmu ludzkiego!!!”… W 1848r. zbiory ziemniaków były znów nieudane, a exodus przemienił się w wezbrane potoki ludzkie…Całe rodziny, odziane w strzępy łachmanów, resztkami sił wlokły się do portów!!!… Bogaci brytyjscy latyfundyści, by nie patrzeć na to nieszczęście, oszukując własne sumienia, sami kupowali sobie spokój, dobrowolnie płacąc umierającym z głodu, by tylko gdzieś daleko poszli !!!… Ludzie padali w drodze, umierali w zatłoczonych ładowniach statków, całymi grupami ginęli w dokach portów Nowego Jorku i Montrealu, nękani gorączką, skurczami jelit i anglofobią!!!… Nie była to ostatnia klęska głodu w Europie… W latach 1867-68, podobne katastrofy nawiedziły Finlandię, Belgię, oraz Ukrainę i Rosję!!!… Z tej, olbrzymiej katastrofy, wybuchła nowa, o globalnym, europejskim zasięgu, wielka, powszechna - migracja, całych rzesz ludzkich, nazwana -„Wiosną Ludów-1848r.”, która dotarła, do Rzymu, zmuszając Piusa IX, do ucieczki w przebraniu mnicha i długiego wygnania, a po powrocie, do znoszenia licznych oszczerstw, obelg i ataków!!!... Do tych wszystkich nieszczęść, doszło kolejne, zapowiedziane w La Salette w 1846r. - - wielki upadek Wiary ludu, oraz co gorsze, także możnych tego świata, przywódców Państw i Pasterzy Kościoła !!! ... Za -upadek -Wiary -Maryja –obwinia… -duchowieństwo, któremu wyrzuca : niewierność, brak pokory, czystości i ubóstwa… - : „Kapłani, słudzy mego Syna, przez całe swe złe życie, przez nieuszanowanie i lekceważenie, z jakim sprawują Święte Tajemnice, przez miłość pieniędzy, przyjemności, zaszczytów, stali się stekiem nieczystości!!!… Biada im i osobom poświęconym Bogu, którzy swą niewiernością i złym życiem, na nowo krzyżują mego Syna!!!…Kapłani nie kierują się już duchem Ewangelii, pokory, czystości i troski o chwałę Bożą !!!… Grzechy poświęconych Bogu, wołają o pomstę do nieba, a oto pomsta ta, stoi już u ich drzwi!!!… Wiele złych książek będzie na świecie, a duchy ciemności doprowadzą do powszechnego rozluźnienia w tym, co dotyczy służby Bogu tak, że niejeden ksiądz, zakonnik, a nawet Biskup, porzuci swą wiarę, a liczba ich będzie wielka. Niejeden Dom zakonny utraci swą wiarę i doprowadzi do zguby wiele Dusz, bo prawdziwa Wiara już wygasła, a fałszywe światło oświeca świat!!!... Biada książętom Kościoła, którzy strzec będą tylko swej władzy i bogactw!!!… Namiestnik mojego Syna, będzie musiał dużo wycierpieć, gdyż przez pewien czas Kościół będzie znosił srogie prześladowanie i głęboki kryzys!!!…Będzie to czas ciemności, bo Święta Wiara w Boga, będzie zapomniana!!!... Wielu duchownych kierować się będzie własnymi zasadami, by wywyższyć się od innych!!!.. Niedługo Bóg uderzy w sposób bezprzykładny bo cierpliwość Boża wkrótce się wyczerpie, a wtedy nikt nie zdoła się uchronić od tylu klęsk nagromadzonych!!!... Władcy i przywódcy ludu bożego zaniedbali modlitwę i pokutę, a demon zaciemnił ich rozum by stali się tymi błędnymi gwiazdami, które diabeł pociągnie swym ogonem by ich zgubić!!!...Bóg pozwoli siać niezgodę miedzy panującymi we wszystkich narodach i rodzinach Będą znosić cierpienia fizyczne i moralne... Zostawi ich własnemu losowi, zsyłając im kary... Pycha, ambicja, obłuda, lenistwo, zachłanność i grzech, będą surowo ukarane!!!.. Kościoły będą zamknięte i sprofanowane, a kapłani i zakonnicy wypędzeni !!!...Wielu z nich zginie śmiercią okrutną, a wielu utraci wiarę, nawet Biskupi W 1864 r. Lucyfer z wielką liczbą demonów, zostanie wypuszczony z piekła!!!... Stopniowo wyrugują i wygaszą Wiarę, nawet, w osobach poświęconych Bogu, oślepią ich do tego stopnia, że jeśli nie będzie ich wspierać nadzwyczajna Łaska Boża, przejmą ducha upadłych aniołów…Władze świeckie i kościelne zostaną zniesione, jak wszelki porządek i sprawiedliwość!!!...Panoszyć się będzie tylko mężobójstwo, zdrady małżeńskie,zazdrość niezgoda, kłamstwo, pycha, pożądliwość, brak miłości Boga, Ojczyzny i rodziny!!!... Ojciec św. dużo wycierpi, ale z nim będę do końca, aby przyjąć jego Ofiarę…Źli zasadzać się będą wielokroć na jego życie, nie mogąc mu jednak szkodzić… On, ani jego następca, nie ujrzą triumfu Kościoła Bożego… Wszyscy władcy świeccy będą żywić ten sam zamiar, wyrwać i wyrugować na zawsze, wszelki pierwiastek religijny, by zrobić miejsce : -materializmowi, modernizmowi, ateizmowi, spirytyzmowi i wszelkiego rodzaju błędom!!!... W 1865r. straszne rzeczy będą się dziać w miejscach świętych!!!... W klasztorach zgniją Kwiaty Kościoła!!!... Demon będzie królem serc!!!...Niech -Przełożeni -Wspólnot zakonnych odnoszą się krytycznie do osób przyjmowanych, gdyż demon używać będzie całej swej przewrotności i przebiegłości, by wprowadzić do Zakonów osoby oddane grzechowi, by rozprzężenie i zamiłowanie do grzechów i przyjemności zmysłowych rozpowszechniło się, po całej ziemi!!!...Francja, Włochy, Hiszpania, Anglia i Austria, prowadzić będą wojnę. Francuz będzie się bić z Francuzem, Włoch z Włochem, ulice spłyną krwią, a potem nastąpi straszliwa, powszechna wojna!!!...(1914) Ludzie będą się wzajemnie mordować nawet w domach, bo zło rozwinie całą swa przebiegłość...Niech Pius IX namiestnik mego Syna, nie wychodzi z Rzymu po 1859r., ale niech będzie nieugięty i wspaniałomyślny, niech walczy bronią Wiary i Miłości, a Ja będę z nim… Niech też nie ufa Napoleonowi, bo jego serce jest dwoiste i zechce być jednocześnie cesarzem i papieżem... Wkrótce Bóg odwróci się od niego i będzie tym orłem, który chcąc zawsze wznosić się, spadnie na miecz, którym chciał zmusić narody do wywyższenia siebie samego...” - / dalej opisane są dni ostatnie, poprzedzające powtórne przyjście Chrystusa…/. Po Objawieniu doszło do cudownego zdarzenia, gdy Melania rozmawiając z -Proboszczem, mówiła z nim po francusku, choć nie znała tego języka, posługując się jak wszyscy prości ludzie jedynie miejscowym dialektem…Modlitwy Melanii wielu ludziom przywróciły zdrowie… Widzących oddano Bp. diecezji Grenoble - Filibertowi de Bruillard, który umieścił Melanię 2.XII.1846r. w pensjonacie Sióstr Opatrzności Bożej w Cors i polecił przeprowadzić badania tego wydarzenia, które trwały 5 lat…Wiadomość o Objawieniu rozeszła się szybko i w ciągu 2 lat La Salette, nawiedziło, aż 300 tys. Pielgrzymów!!!…Po zwycięskim pochodzie cudownego medalika z 1830r. z Ul. De Bac w Paryżu, surowe Orędzie z La Salette, wstrząsnęło ludżmi i powiodło ich na górę pokuty!!!... Mimo zaciekłej opozycji, Bp. Bruillard wydał 19 IX 1851r.- List pasterski zezwalający na pielgrzymowanie do La Salette… W 1852r. sędziwy - 88 letni Biskup, położył pierwszy kamień węgielny, pod budowę sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej obsługiwane przez specjalne Zgromadzenie Misjonarzy-„Zakonu Apostołów Czasów Ostatnich” - „Saletynów”… Dzieci spisały tylko pierwsze i ostatnie zdania Orędzia z La Salette-1846r., w 1851r., bo resztę Matka Boża okryła tajemnicą, aż do wyznaczonego czasu...Pius IX czytał je i był głęboko wstrząśnięty!. Wszystkim zaciekawionym rzekł : - : „Jeśli nie będziecie czynili głębokiej pokuty, wszyscy zginiecie!!!”…
10-letniego Maksymina masoni poddali przeróżnym próbom nacisku, pochlebstwom, przekupstwu złotem i wreszcie pogróżkami, usiłowali doprowadzić do zdrady, sekretu -Tajemnicy Saletyńskiej !!! ...
Wbrew Bp.de Bruillarda, w 1850r. wywieżli go nawet do Ars, w ślepej nadziei, że Święty proboszcz - Jan Maria Vianey, przekaże im ową Tajemnicę!!!... Proboszcz z Ars doskonale ją znał, lecz podporządkował się woli Bożej i nie uległ ich oczekiwaniom…Wtedy, w drodze powrotnej z Ars, rozpowszechniali oszczerstwa, że Maksymin wszystko odwołał!... W 1851r. zdał Tajemnicę Piusowi IX i został żuawem żołnierzem Papieża... Narodził się dla nieba w 1883r. mając zaledwie 38 lat… Melania zmuszana do pobytu w obcych, wrogich jej klasztorach, uciekała przed ludzką ciekawością, nieżyczliwością i prześladowaniami, prowadząc życie tułacze... Porwana w 1856r i wywieziona siłą do Anglii, została przymuszona do ślubów w Karmelu w Darlington!. Gdy dowiedział się o tym Pius IX, kazał ją natychmiast uwolnić, zwalniając z wymuszonych ślubów, tłumacząc oponentom, że Melania Calvat nie może dobrze wypełniać powierzonej jej przez Matkę Bożą misji, w klaszto-rze klauzurowym…Powróciła do Francji i przebywała w wielu, różnych klasztorach, lecz żli ludzie zadbali, by w żadnym z nich, nie dopuszczono jej do złożenia ślubów zakonnych!!!... Ostatecznie osiadła w 1867r. we Włoszech, gdzie obdarzona stygmatami Męki Pańskiej, żyła w całkowitym odosobnieniu, pod duchowym przewodnictwem spowiednika, Bp. Zoli z Lecce… Tu w 1879r. wydaje z jego „Imprimatur” książeczkę o Objawieniu w 1846r.w La Salette…Mimo świętości Melanii, z powodu drastycznego i szokującego Orędzia, nakazano jej zamilknąć, a Bp. Zoli surowo upomniano i zganiono!!!... Tu, w Lecce, w 1904r., - 74 letnia Melania Calvat narodziła się dla Nieba…Duch pokuty, cierpienia i pokory towarzyszył jej do ostatnich dni… Odeszła cicho i w samotności, pochowana w habicie Sióstr Antonianek w Altamirze… Jej nienaruszone ciało ekshumowano i złożono w nowym kościele Niep. Pocz. Najśw. Maryji Panny, na Monte Calvario…
Melania do końca swych dni, podejmowała trud założenia Zakonu Saletynów, który kierowałby się Regułą podyktowaną jej przez Matkę Bożą… We Włoszech, udało jej się tego dokonać z aprobatą Biskupa Petagna, zaś we Francji stało się to źródłem najostrzejszego konfliktu, z nowym bp. Grenoble–Facia... Zmienił on Regułę i istniejącą już figurę Matki Bożej w La Salette, gdyż nie odpowiadała ona jego wyobrażeniom i drażniła swym wieśniaczym ubiorem i krzyżem na piersiach!!!... Dopuścił wzrastanie opozycji i kampanii oszczerstw przeciw pasterce z La Salette!!!... Zarzucano jej nieposłuszeństwo Papieżowi, a uwięzienie w Anglii, jako zamknięcie w lochach Watykanu!!!... Długi pontyfikat Piusa IX (32 lata) był pasmem nieustannej, ostrej walki w obronie Boga i Kościoła : - (Oświecenie i Risorgimento), choć na początku nic, na to w ogóle nie wskazywało… Mastai Ferratti - Pius IX wstępując w 1846r. na tron, wyznaczył po 50 dukatów posagu 53 biednym pannom Rzymu, a 1000 posagów po 10 dukatów biednym pannom z prowincji Państwa Kościelnego… Rozdał też 6000 dukatów jałmużny…Wykupił zastawy ubogich złożone w „Banku pobożnym” i spłacił długi więźniów Kapitolu Ogłosił Jubileusz powszechny, w celu pozyskania dla pontyfikatu modlitw Kościoła i błogosławieństwa Nieba.. Wielkim błędem Papieża, było jednak ogłoszenie powszechnej amnestii dla wszystkich więźniów i wygnańców politycznych Państwa Kościelnego!!!... Złamał, tym zasadę wspólnej woli Kościoła - kongregacji Kardynałów głosujących przeciw amnestii zaciekłych, niepoprawnych wrogów Boga i Kościoła!!!... Nakrył czarne gałki kardynałów wyrażające sprzeciw, swoją białą piuską stwierdzając, że teraz wszystkie kulki są białe i oznaczają zgodę!!!… W taki właśnie sposób, wszystkie marzenia i nadzieje masonerii, skupiły się nagle na Piusie IX... Ta zgodność uwielbień dla niego, była zbyt powszechna, aby mogła być trwała i prawdziwa… Niejeden zdrowo myślący kręcił z niedowierzania głową na widok entuzjazmu wolterian i członków tajnych Lóż masońskich!!!...
potwierdziło te przypuszczenia, stąd też, nic dziwnego, że rozpoczęto rewizję dotychczasowej polityki międzynarodowej, szukając rozwiązań pokojowych, a nie wojennych, jak to było dotychczas w ciągu niemal całej historii. Zrozumiano, że w ewentualnej wojnie atomowej nie będzie zwycięzców i zwyciężonych, lecz powszechne zniszczenie, stąd też nic dziwnego, że masoneria - podobnie jak inne stowarzyszenia międzynarodowe - rozpoczęła akcję zbliżenia się do swych dawnych przeciwników, a głównie do Kościoła katolickiego, w poszukiwaniu rozwiązań wszelkich ewentualnych konfliktów na drodze pokojowej. Niestety, masoneria me wyrzekła się swego prozelityzmu, lecz wręcz przeciwnie, gdyż przenikając do środowiska kościoła katolickiego usiłowała nadal pozyskać autorytety Kościoła dla swych postulatów. W okresie bezpośrednio przedsoborowym, a zwłaszcza w czasie obrad soborowych, wciągnęła w swe szeregi najgłówniejszych biskupów i kardynałów, co widać z listy 124 pracowników Watykanu, a ogłoszonej wkrótce po Drugim Soborze Watykańskim w prasie włoskiej, na podstawie „Masonic Register of Italy". Z listy tej widać, że ogromna większość dygnitarzy Kościoła katolickiego wstąpiła do masonerii w latach 1956-1960, a więc w przededniu Drugiego Soboru Watykańskiego (DSW), dlatego też znaczna ilość ojców soborowych to masoni, działający niewątpliwie na Soborze według masońskiej ideologii i według konkretnych zleceń lóż, do których przynależeli.
Najważniejszą sprawą dla Soboru była reforma liturgii, a właśnie przewodniczącym odnośnej Komisji był mason Abp Bugnini. Włoskie czasopismo „30 Giorni", ściśle związane z Watykanem, podawało wiele konkretnych danych co do tego, że Abp Bugnini przynależał do masonerii i że, co najważniejsze, reformował liturgię mszalną według konkretnych wskazówek masonerii. Odnośną korespondencję między Abpem Bugninim i jego lożą, co do reformy liturgii Mszy Świętej, podało czasopismo włoskie „ 30 Giorni" w numerze 6 (w języku angielskim) z roku 1992. Oto odnośne teksty:
List z dnia 14 lipca 1964 roku:
„ Drogi Buan (Bugnini): informuję cię o Twoim zadaniu, które Rada Braci zleciła Tobie, w porozumieniu z Wielkim Mistrzem Masonerii i Książętami Tronu Masońskiego. Nakazujemy Ci szerzenie dechrystianizacji przez wprowadzenie nieuzgodnionych obrządków i języka liturgicznego, oraz skłócenia księży, biskupów i kardynałów jednego przeciwko drugiemu. Językowe i obrządkowe zamieszanie jest zwycięstwem dla nas, ponieważ językowa i obrządkowa jedność była siłą Kościoła Katolickiego... Wszystko to należy dokonać w przeciągu 10-ciu lat".
Odpowiedź Arcybiskupa Bugniniego dana Zarządowi Loży Masońskiej:
„Sądzę, że założyłem podwaliny odnośnie największej swawoli w Kościele Katolickim, dzięki memu dokumentowi, wydanego zgodnie z Waszymi instrukcjami. Miałem uciążliwą walkę i musiałem używać wszelkich podstępów w obliczu moich wrogów z Kongregacji Obrządków, aby otrzymać zatwierdzenie owego dokumentu od Papieża. Na szczęście dla naszej sprawy, otrzymaliśmy poparcie ze strony naszych przyjaciół i naszych braci masonów z Universa Laus, którzy są nam wierni. Dziękuję Wam za przekazanie pieniędzy i mam nadzieję, że wkrótce się z Wami spotkamy. Ściskam Was
Wasz Brat Buan (Bugnini )
2 lipca 1967 r. "
Z tych listów widać wyraźnie, że reforma liturgii Mszy Swiętcj została zrobiona według życzeń masonerii. W kilka lat po Drugim Soborze Watykańskim wielokrotnie w prasie włoskiej ukazywały się listy dostojników Kościoła, głównie pracowników w Watykanie, przynależnych do masonerii; listy te nie były kwestionowane przez osoby wymienione na tych listach, qui tacet consentire videtur. Jedną z nich umieścił miesięcznik SZCZERBIEC w numerze 52-53, luty-marzec 1996, którą tutaj zamieszczamy:
1. Ablondi Alberto biskup Livorno, wstąpił do masonerii 5 VIII.1958
2. Abrech Pio, członek Św. Kongregacji Biskupów, wstąpił do masonem (d.w.) 27.XI.1967.
3. Acquaviva Sabino, prof. religii, d.w. 3 XII. 1969.
4. Alessandro O. Gottardi, d.w. 13.VI.1959
5. Angelini Benedetto, Bp Messyny, 14.X. 1957.
6. Argientieri Benedetto, patriarcha S.S., d.w. 11.III. 1970.
7. Bea Augustyn, kard. Sekretarz Stanu za Jana XXIII i Pawła VI.
8. Baggio Sebastiano, kard.Prefekt Św.Kong.Biskupów, d.w. 14.VIII.1957.
9. Baldassarri S., Bp Rawenny, d.w. 19.11.1958.
10. Balducci E., zakonnik, d.w. 16.V.1966.
11. Basadonna E, prałat, d.w. 14.VIII.1963.
12. Batelli G., d.w. 24.VIII.1959.
13. Bedeschi L.,d,w. 19.II.1959.
14. Belloli L,d.w. 6.IV.1958.
15. Belluci C.. Bp d.w. 4.VI.1968
16. Betazzi L., Bp Ivr, d.w. 11.V.1966.
17. Bianchi G., d.w. 23.X.1969,
18. Biffi F. Rektor Uniw. Pontf, d.w. 15.VIII.1959.
19. Biacarella M., d.w. 23.IX.1964.
20. Bonicelli G. Bp Albano, d.w. 12.V.1959.
21. Boretti G., d.w. 21.III.1965.
22. Bovone A., Św. Officium, d.w. 10.IV.1967.
23. Brini M.,d.w. 7.VII.1968.
24. Bugnini A., Abp. Reformator Mszy Św. NOM. d.w. 23.IV.1963.
25. Buro M., Bp., d.w. 21.III.1969.
26. Cacciavillan A., d.w. 6.XI.1960.
27. Cameli U., d.w. 17.XI.1960.
28. Caprile G, d.w. 5.IX.1957.
29. Caputo G., d.w. 15.XI.1971.
30. Casaroli A, Kard., d.w. 28.IX.1957.
31. Cerutti F.,d.w. 2.IV.1960.
32 Ciarrocci E., Bp, d.w. 23.VIII.1962.
33. Chiavacci E., d.w. 2.VII.1970
34. Conte C., d.w. 16.IX.1967.
35. Cresti O., d.w. 22. V.1963.
36. Crosta S., d.w. 17.XI.1963.
37. Csele A. d.w. 25.III.1960.
38. Dadagio L., Abp Lero. d.w. 8.IX.1967.
39 Dante Alboni, d.w, 23.VII.1968.
40. D'Antonio E., Abp Trivento, d.w. 21.VI.1969.
41. De Bonis D., .Bp, d.w. 24.VI.1968.
42. Del Callo Roccagiovane L., Bp
43. Del Monte Aldo, Bp Novary, d.w. 25.VIII.1969.
44. Drusilla I., d.w. 12.X.1963.
45. Faltin D.,d.w.4.VI.1970.
46. Ferrailolo G., d.w. 24.XI.1969.
47. Fiorenzo A., Bp d.w. 14.X.1955.
48 Franzoni G, d.w. 2 III. 1965.
49. Fregi F., d.w. 14.11.1963.
50. Gemiti V., Bp d.w. 25.III.1968.
51. Girardi G.. d.w. 8.IX.1970.
52. Giustetti M, d.w. 12.IV.1970.
53. Gottardi A., d.w. 13.VI.1959.
54. Gozzini M, d.w. 14.Y.1970.
55. Graziani C., d.w. 23VII.1961.
56. Gregagnin A., d.w. 19.X.1967.
57. Gualdrini F., d.w. 22.V.1961.
58. llari A, opat,, d.w. 16.III.1969.
59. Laghi P., d w. 24.VIII.1969.
60. Lajolo G., d.w. 2.VI.1970.
61. Lanzoni A, d.w. 24.IX.1956.
62.Levi V,d.w. 4.VII.1958.
63. Lozza L., d.w. 23.VII.1969.
64. Lienart A., kard. d.w, 5.X.1912.
65. Mancini P., d.w. 23.IV.1958.
66. Mancini I., d.w. 18.III.1968.
67. Manfrini E., d.w. 21.II. 1968.
68. Marchisano F., d.w. 4.II.1961.
69. Marchinkus P., dw 21.VIII.1967.
70. Marsila S., d.w. 2.VII.1963.
71. MazzaA., d.w. 14.IV.1971.
72. Mazzi V., d.w. 13.X.1966.
73. Mazzoni P.L, d.w. 14.IX.1959.
74. Maverna L.Bp Chiver, d.w 3.VI.1968.
75. Mensa A., Abp Vercelli. d.w. 23.VII.1959.
76. Messina C., d.w. 21.III.1970.
77. Messina Z., d.w. 21.III.1970.
78. Monduzzi D., d.w 11.III.1967.
79.Mongillo D., 16.11.1969.
80. Morgante M., Bp Ascoli P , d.w. 22.VII.1955.
81. Natalini T., d.w. 17.VI.1967.
82 Nigro C, d.w. 21.XII.1970.
83. Noe V ,d.w. 3.IV.1961.
84. Orbasio I., d.w. 17.IX.1973.
85. Palestra V., d.w. 6.V.1965.
86 Pappalardo S., kard. Abp Palermo, d.w. 15.IV1968.
87. Pasqualwtti G, d.w. 15.VI.1960.
88. Pasquinelli D., d.w, 12.I.1969.
89. Pellegrino M., kard., Abp Turynu, d.w. 2.V.1960.
90. Piana G., d.w. 2.IX.1960.
91. Pimpo M, d.w. 15.III.1970.
92. Pinto P.V, d.w. 2.IV.1970.
93 Poletti U,, kard. d.w, 17.11.1969.
94. Ratoisi T., d.w. 22.XI.1963.
95. Rizzi M., d.w. 16.IX.1969.
96. Romita F., d.w, 21.IV.1956.
97. Rogger I., dw. 16.IV.1968.
98. Rossano P., d.w. 12.II.1968.
99. Rotardi T, d.w.3.IX.1963.
100. Rovela V, d.w. 12.VI.1964.
101. Sabattani A., d.w. 22.VI.1969.
102. Sacchetti G., d.w. 23.VIII.1959.
103. Salerni F., d.w. 12.XI.1970.
104. Santangelo F., d.w. 12.XI.1970.
105. Santini P., d.w. 23.VIII.1964.
106. Savorelli F., d.w. 14.I.1964.
107. Savorelli R., d.w. 23.IX.1971.
108. Scangatta G, d.w. 23.IX.197l.
109 Schsching G., d.w. 18.III.1965.
110. Schierano M ,Bp Włoskich Sił Zbrojnych d.w. 3.VII.1959.
111. Semproni D., d.w. bez daty
112. Sensi M., Abp. Sardi, d.w. 2.XI.1967.
113. Sposito L., d.w. bez daty
114. Suenes L,. kard., d.w. 15.VI.1967.
115. Tirelli S., d.w. 16.V.1963.
116.Trabalzini D., d.w. 6.II.1965.
117. Travia A,. d.w, 15.IX.1967.
118. Trocchi V., d.w. 12.VII.1962.
119. Tucci R. d.w. 21.VI.1957.
120. Turoldo D., d.w. 9.VI.1967.
121. Vale G., d.w. 21.II.1971.
122. Vergari P, d.w. 14.XII.1970.
123. Villot J.,kard, d.w, 6.VII.l966.
124. Zanini L., Nuncjusz , bez daty.
Wielu z tej listy już zmarło, ale na ich miejsce weszli nowi. W czasie pisania tej broszury nie ukazała się jeszcze w prasie włoskiej lista zaktualizowana. Przypomnijmy jednak, że Wielki Mistrz Najwyższej Rady Lóż Masońskich w Meksyku, Carlos Vazquez Rangel, w wywiadzie prasowym z czasopismem "Processo". oświadczył, że w Watykanie pracują aż trzy loże masońskie rytu szkockiego, jak to podaje katolickie czasopismo THE ATHANASIAN, numer z 1 czerwca 1993 roku. Podana tutaj lista odnosi się tylko do osób pracujących w Watykanie lub współpracujących bezpośrednio z Watykanem i nie bierze się tutaj pod uwagę list masonów przynależnych do hierarchii kościelnej w poszczególnych krajach, chodzi nam tylko o udowodnienie, że w czasie obrad Drugiego Soboru Watykańskiego masoneria miała możliwości wpływania na redakcję dokumentów soborowych, a zwłaszcza na reformę liturgii mszalnej, a to wiele wyjaśnia dlaczego te zmiany liturgiczne przyjęły charakter nie tylko barbarzyński i niszczycielski, ale przede wszystkim bluźnierczy. Wobec tych bolesnych faktów cynizmem jest twierdzić, że zmiany posoborowe zostały przeprowadzone jako „odnowa w Duchu Świętym". Raczej należy przypominać sobie zapowiedzi Matki Bożej dane w Ekwadorze zakonnicy Maria Anna de Jesus Torres z roku 1634 w Quito odnośnie tragicznej sytuacji Kościoła w drugiej połowie dwudziestego wieku, kiedy ukazała się jej jako Matka Boska Bolesna z siedmioma mieczami wbitymi w Jej serce, a także później w La Salette w połowie dziewiętnastego wieku, oraz w Fatimie w roku 1917 i w latach następnych, a szczególniej tzw. „trzeci sekret", tak zlekceważony przez niektórych papieży. Przesadą byłoby przypisywać wszystkie trudności przez jakie przechodzi Kościół po Drugim Soborze Watykańskim masonerii, ale także przemilczać jej obecność wśród hierarchii kościelnej byłoby wielką nieroztropnością. Nadto, przypomnijmy, że podana powyżej lista masonów w Watykanie odnosi się do okresu kiedy jeszcze obowiązywał Kodeks Prawa Kanonicznego dawny, kategorycznie zabraniający przynależności do masonem wszystkim katolikom pod karą ekskomuniki (wyklęcia ), oraz „ecclesiastica sepultura privantur" (can. 1240).
Podobny wpływ miała ideologia masońska także i na inne dokumenty DSW, a zwłaszcza na nowy Kodeks Prawa Kanonicznego, a przede wszystkim na tzw. „Ekumenizm", czyli na odkatolicyzowanie Kościoła Katolickiego i na przekształcenie go na „Kościół Ekumeniczny", a więc na międzywyznaniowy (o czym piszę obszerniej w broszurze „Źródła współczesnego ekumenizmu"), a rozciągający się na wszystkie religie, nawet na pogańskie. Podana uprzednio lista 124 prałatów-masonów, głównie pracujących w Watykanie, nie jest listą kompletną jeśli chodzi o całe duchowieństwo Kościoła Katolickiego. Te inne dane, co do obecności masonerii w Kościele powszechnym, trzeba szukać w każdym z poszczególnych krajów, co nie jest rzeczą łatwą, gdyż tylko w niektórych krajach masoneria ujawniła swoje wpływy w Kościele. Jedną z prac na ten temat jest książka znawcy masonerii Pierre Virion, wydana we Francji pod tytułem „Mystere d'iniquite" w roku 1967, czyli wkrótce po DSW, a odnosi się ona prawie wyłącznie do sytuacji Kościoła Katolickiego we Francji, chociaż informuje także nieco i o duchowieństwie w innych krajach, a zwłaszcza we Włoszech. Dobrze się więc stało, że książka ta została nareszcie (bo z trzydziestoletnim opóźnieniem) wydana ostatnio (rok 1996) w przekładzie na język polski przez wydawnictwo FULMEN, pod tytułem „Misterium nieprawości". Przypomnijmy także, że wydawnictwo FULMEN wydało w przekładzie na język polski także i inne książki o masonerii, jak np, dzieło pisarza francuskiego Arnaud de Lassus, „Masoneria - czyżby papierowy tygrys?". A także i znakomitą pracę polskiego znawcy masonerii Ks. Henryka Czepułkowskiego „Antykościół w natarciu" (1994) i Georges F. Dillon, „Antychryst w walce z Kościołem" (1994). Również i inne wydawnictwa, jak poznański WERS, wydały ostatnio szereg książek o masonerii i dlatego katolicy nie mogą się skarżyć na brak informacji co do niebezpieczeństwa jakie grozi Kościołowi ze strony ideologii masońskiej.
Ale mimo istnienia już tak wielu prac na temat masonerii jest ona nadal przez wielu katolików, zwłaszcza zakonników, uważana za instytucję bardzo pożyteczną, za coś co ich pociąga i fascynuje, a wyróżniają się w tym szczególniej jezuici i dominikanie. Wielu z nich już zaraz po ujawnieniu się masonerii w początkach osiemnastego wieku natychmiast do niej wstępowali, a nawet zakładali loże w swych własnych budynkach zakonnych, a przestrogi encyklik papieskich mało ich obchodziły. Wręcz przeciwnie, usiłowali i usiłują nadal przekonywać wszystkich katolików, że masoneria jest instytucją bardzo chwalebną i pożyteczną, gdyż szerzy braterstwo wszystkich ze wszystkimi. Właśnie kilka lat przed DSW ponownie wielu jezuitów i dominikanów powróciło do wychwalania masonerii. Jednym z najbardziej gorliwych promotorów masonerii w Kościele był i jest nadal ks. jezuita Michel Riquet, który tak się wyspecjalizował w sprawach masonerii, że aż się stał autorytetem dla samych masonów, dając konferencje o masonerii w lożach masońskich, a jedną z najgłośniejszych była konferencja dana przez mego w słynnej loży „Volney" w mieście Laval (Francja ) 18 marca 1961 roku. Tekst tej konferencji został później wydany drukiem w półoficjalnym czasopiśmie Episkopatu Francji „Documentation Catholigue". Według ks. Riquet masoneria narodziła się wewnątrz Kościoła Katolickiego, gdyż jej korzenie tkwią w średniowiecznych cechach i bractwach chrześcijańskich murarzy, budowniczych katedr i świątyń. Regulaminy owych bractw wymagały od swych członków nie tylko żywej wiary w Boga w Trójcy Świętej Jedynego, ale także surowości życia i umartwienia, stąd też wnioskuję, że i dzisiaj masoni prowadzą życie bardziej surowe i umartwione niż Trapiści. Także konstytucje późniejsze łóż masońskich podkreślają wartości moralne masonerii. Zapomina jednak ks. jezuita Riquet, że masoneria używa kalendarza o kilka tysięcy lat starszego od kalendarza chrześcijańskiego i że reklamuje swoje pochodzenie nie od bractw Średniowiecza, a więc chrześcijańskich, lecz od cechów i związków zawodowych najstarszych cywilizacji pogańskich, a głównie od rzekomej Atlantydy, a co najmniej od cywilizacji starożytnego Egiptu i Dalekiego Wschodu, przypisując masońskim cechom murarskim budowę piramid Egiptu. Najbardziej jednak niepokoi dążność do zażyłego współżycia niektórych zakonów Kościoła katolickiego z masonerią i całkowite lekceważenie opinii o masonerii poprzednich papieży przedsoborowych, co do jej charakteru antychrześcijańskiego. Sami bowiem masoni podkreślają swój rodowód z czasów przedchrześcijańskich i że ich doktryną jest przede wszystkim naturalizm, więc negacja wszystkiego co jest nadprzyrodzone, czyli tego co jest istotą chrześcijaństwa. Właśnie po DSW spotykamy się bardzo często w Kościele katolickim z nauką niemal wyłącznie naturalizmu i to nawet w dokumentach Stolicy Świętej, a więc z głoszeniem moralności naturalnej, czyli przedchrześcijańskiej i nic dziwnego, skoro znaczna część pracowników Watykanu to masoni.
Ks. jezuita Michel Riquet informuje także ( w tymże samym numerze Documentation Catholigue. Nr. 1745) o obecnym stanie masonerii, a mianowicie: Wielka Loża Anglii liczy aż 7647 lóż (włączając w to także i loże istniejące poza Anglią), do których przynależy ponad 600 tysięcy osób. W St.Zj. Wielka Loża w Ohio ma zarejestrowanych 681 lóż i 255.451 członków. W Nowym Jorku Jest 995 lóż, do których przynależy 224.405 członków. Wielka Loża Niemiec ma 372 loże i 20.321 członków. Wielki Wschód we Włoszech ma 444 loże i 30 tysięcy członków. We Francji, Wielka Loża Narodowa Francji, założona w roku 1913 ma 220 lóż i ponad 6 tysięcy członków, wliczając w to także niektóre kolonie francuskie. Poza wyżej wspomnianymi lożami, zwanymi „regularnymi", istnieją także i loże, które nie są uznane za „regularne". Te loże regularne liczą sobie około pięciu milionów członków. Co do lóż nieuznanych za regularne to Documentation Catholigue nie podaje liczby członków, chociaż loże te także są dość liczne i do pewnego stopnia zależą od Wielkiego Wschodu Francji, w swej siedzibie przy „rue Cadet" w Paryżu, ma około 30 tysięcy członków. Wielka Loża Francji przy „rue de Puteaux 8" różni się od innych lóż przez swój ryt szkocki, zachowujący wiarę w Boga i misteria chrześcijańskie. Ostatnio, Wielka Loża Francji polepszyła swoje stosunki z Kościołem Katolickim i otrzymuje wizyty biskupów, głównie Bpa Perezil. Loża ta liczy około 9 tysięcy członków. Loża „Praw Człowieka" przy „rue Jules-Breton" w Paryżu, założona w roku 1893 przyjmuje na swych członków zarówno kobiety jak i mężczyzn; zajmuje ona postawę antyklerykalną, teozoficzną i okultystyczną. Jednak po DSW niemal wszystkie te loże nawiązują dialog z Kościołem Katolickim.
Według Ks. jezuity Michel Riquet'a, po DSW nastąpiła nowa era co do stosunków między Kościołem i masonerią, co on nazywa „przejściem od wyklęcia do dialogu". Specjalistą w tym „dialogu" między Kościołem i masonerią jest głównie, (choć nie jedynie) Ks. Rosano Esposito, autor wielu prac na ten temat, między innymi następujących: „La Massoneria e L'Italia dal 1800 ai nostri giorni". Ed. Paoline, Roma 1979, wyd.5. „Le grandi concordanze tra Chiesa e Massoneria", Ed. Nardini, Firenze 1987. „Santi massoni al servizio dell 'uomo". Ed. Bastogi, Foggia 1992. Tenże autor, a więc Ks. Rosario Esposito, napisał długi artykuł na temat: „Giovanni XXIII e la Massoneria Oggi", umieszczonym w czasopiśmie masońskim „Massoneria Oggi". numer z maja 1995, w którym omawia książkę prałata Capovilla (b sekretarza osobistego papieża Jana XXIII), analizując stosunki papieża Jana XXIII z masonerią, a miały one być bardzo przyjazne i serdeczne, chociaż papież Jan XXIII w swych wspomnieniach-notatkach zapisywał dawne potępienia masonerii przez wielu papieży. W swej encyklice „Pacem in terris", papież Jan XXIII rozróżnia między „doktrynami" i „ruchami"; doktryny, według niego, są niezmienne, podczas gdy „ruchy" ulegają ewolucji, a więc i zasadniczym zmianom. Podobno Jan XXIII miał powiedzieć do prałata Agostino Casaroli - który wówczas w rozmowie z papieżem Janem XXIII skarżył się na niechętny stosunek rządów komunistycznych Węgier i Czechosłowacji w sprawie zawarcia konkordatu - „proszę nie zapominać, że Kościół ma wielu wrogów, ale sam nigdy nie przyjmuje postawy wrogiej wobec żadnego kraju".
W tymże samym artykule autor przypomina, że papież Jan XXIII bardzo serdecznie dialogował z anglikańskim Prymasem Geoffrey F. Fisherem, chociaż tenże był wybitnym masonem. Podkreślił także, że Kościół Anglikański zawsze utrzymywał przyjazne stosunki z masonerią, a znaczna część duchowieństwa anglikańskiego przynależała i nadal przynależy do masonerii. Przypomina też ,że ksiądz anglikański Walton Hannah, w swej książce „Christian by degrees" (Londyn, 1955), a który przeszedł na katolicyzm, podaje, że 17 biskupów i ponad 500 księży anglikańskich przynależą do masonerii. Prymas Ficher wstąpił do loży Old Reptonian w roku 1916, a w roku 1939 był Wielkim Kapelanem Wielkiej Loży Matki w Londynie. Jan XXIII nawiązał kontakty ekumeniczne z Londynem. Prymas Fisher, wracając ze Środkowego Wschodu, złożył wizytę papieżowi Janowi XXIII (2.XII.1960). Rosario Esposito także obszernie pisze na ten temat w swej książce „Santi e massoni al servizio dell 'uomo". W tymże samym artykule (w czasopiśmie „Massoneria Oggi" May 1995), Rosario Esposito porusza sprawę serdecznych stosunków papieża Jana XXIII z wybitnym masonem Marsaudon, podkreślając. że łączyła ich wyjątkowo serdeczna przyjaźń. W roku 1964, dziennik ,,Juvenal" z dnia 25 września, umieścił długi wywiad prasowy Jean Andre Faucher z Marsaudon. Tekst tego wywiadu został później włączony do książki „De l'initation maconnigue a l'ortodoxie chretienne" (Paris, 1965,str. 135-136). Oto fragment tego tekstu: „Faucher: Czy dobrze znał Pan papieża Jana XXIII ? -Marsaudon: Byłem bardzo przywiązany do Prałata Roncalliego, Nuncjusza Apostolskiego w Paryżu, Wiele razy przyjmował mnie w Nuncjaturze, a także Nuncjusz Ronalli odwiedzał mnie w moim domu w Bellevue, w Seinet-Oise. Kiedy zostałem Mistrzem Zakonu Maltańskiego i przedłożyłem Prałatowi Roncalliemu mój niepokój z powodu mojej przynależności do masonerii. Później, kiedy Prałat Roncalli został wybrany papieżem, byłem wielokrotnie przez niego przyjmowany i zachęcany do współpracy między Kościołem i masonerią".
W dalszej części tego artykułu dowiadujemy się, że papież Jan XXIII był bardzo wychwalany przez masonów włoskich po swej śmierci. Autor cytuje wiele tekstów co do tego z prasy włoskiej i francuskiej, a wychwalano go przede wszystkim z powodu szukania zbliżenia i współpracy między Kościołem i masonerią. Autor kończy swój artykuł przypominając, że na temat pogodzenia się Kościoła z masonerią napisał książkę pt. „La ricociliazione tra la Chiesa e la Massoneria" (Ravenna, Longo,1979,s.l46). Do tych wielkich zwolenników współpracy między Kościołem i masonerią należy jeszcze także wspomnieć ks. jezuity Caprile, głównego redaktora czasopisma „Civilta cattolica", który po DSW umieścił wiele artykułów na temat konieczności współpracy między Kościołem i masonerią. W artykułach tych przypomina dawne potępienia masonerii przez Kościół i ubolewa się, że dawniej nie było należnego zrozumienia i współpracy, przeciwstawiając dawnym potępieniom obecną postawę współżycia. Zniesienie w nowym Kodeksie Prawa Kanonicznego ekskomuniki za przynależność do masonerii uważa się obecnie za chwalebne. Jednak nie ma, jak dotąd, żadnych dowodów na to, że masoneria zmieniła swą wrogą postawę wobec Kościoła. Natomiast istnieje niezliczona ilość dowodów na to, że to Kościół w swej nauce i swej liturgii coraz bardziej ulega wpływom masońskim.
Już poprzednio widzieliśmy, że encykliki ostatnich papieży są sprzeczne z nauką dawnych papieży. Co więcej, widać jak na dłoni, ze ostatnie encykliki są przesiąknięte ideologią masońską, a głównie naturalizmem. A więc to nie nauka Kościoła przenika do masonerii, lecz ideologia masońska zakaża naukę Kościoła posoborowego, co jest oczywiste w nowym Kodeksie Prawa Kanonicznego, w nowym Katechizmie Kościoła Katolickiego, a przede wszystkim w ostatnich encyklikach posoborowych papieży. Kościół Katolicki z każdym dniem staje się coraz mniej katolickim, przekształcając się w jakiś Kościół „ekumeniczny", asymilując ideologię masońską.
tekst pochodzi z http://www.kki.pl/piojar/polemiki/kosciol/masoneria.html
Tak jak we tytule, moim wewnetrznym pragnieniem jest uslyszec radio spolecznosciowe jakim byloby Radio Christus Vincit. Mysle, ze potrzeba takiego radia spolczenosciowego jest bardza istotna. Kzady powinien uslyszec o tych prawdach jakimi ks.Piotr Natanek nas obdarza. Kazde dzielo ewangelizacji jest bardzo potrzebne i jest godne uwagi.
Chcialbym aby ktos z otoczenia ks.Natanka badz sam ks.Natanek rozpoczat proceduty podjecia wszelkich prob rozpoczecia tworzenia niniejszego radia spolecznosciowego. Mysle, tez zekazdy z nas moglby sie dolaczyc do tegoz dziela poprzez wlasne zaangazowanie w pomoc badz nawet finansowe wspoarcie.
Pragenienie walki o dobro i prawde pokona kazdy problem i przeszkode, czego przykladem jest sanktuarium w Licheniu.
Pozdrawiam zdrowo myslacych i Chwala Wielkiej Polsce - Katolickiej Polsce.
ASM
otóż ja bezbożnik już 6 miesięcy jestem przez niego atakowany co noc !!! czy, któryś z was spał z różańcem w ręku ? czy czujesz jego smród, swąd nawet w ciągu dnia, gdy się modlisz ? czy widziałeś swoich znajomych, z którymi się spotykałeś a dziś już minęło parę lat kiedy pomarli ? gdzie dzisiaj się znajdują (żal mi ich)?....otóż ja to wszystko już przeszedłem i stwierdzam,że ks.NATANEK mówi całą prawdę o szatanie.ja nigdy nie byłem u niego na rekolekcjach,nie wiem nawet gdzie ta Grzechynia się znajduje (to dla tych, którzy myślą,ze jestem z rycerstwa księdza).gdy ja z tym problemem poszedłem do swojego proboszcza to on mnie przekierował do innego księdza bo jak stwierdził on z szatanem się nie spotkał(ks. o tym co chwila wspomina w swoich kazaniach) a pewnie póżniej by mnie skierowali do psychologa.Byłem załamany!nikt nie mógł mi pomóc bo nikt w to nie wierzy i wtedy zadzwoniłem do pewnej pani, która mi przysłała cudowne medaliki pobłogosławione przez ks.NATANKA....uwierzcie...szatan odstąpił,już się na razie od miesiąca nie zbliżył do mnie!!!!czyż więc ten ksiądz nie jest już świętym,że ma taką moc?niedowiarki słuchajcie GO i nie opluwajcie.módlmy się za niego póki to jeszcze możliwe,dziękujmy BOGU za takiego św.księdza bo teraz to rzadkość.
Nasz Pan ma czas. Staniesz przed nim wcześniej czy później, a jeżeli nie zmienisz drogi prowadzącej na zatracenie to nie wpuszczą. Spadniesz do otchłani. Znasz tą piosenkę: "co robi otchłań? otchłań czeka"!
www.wola-boga-ojca.pl APEL
Jeżeli chodzi o wpisy szkalujące księdza do tej chwili proszę o ujawnienie publiczne IP delikwenta wraz z adresem mailowym niezbędnym przy rejestracji.
Szczęść Boże
Jan
tu podaje link do strony z której można w łatwy sposób wysłać list
http://www.diecezja.pl/pl/j-stuff
, gdzie kościoły chrześcijańskie protestanckie mają śluby homoseksualistów, gdzie powstają nowe sekty światkowie jehowi, mormonie, amisze, gdzie godnosć człowieka jest traktowana jak zwierze niektóre kościoły protestanckie tolerują in vito , eutanazje itd. CZY ksiądz nie widzi że my katolicy mamy ewangelizować kościół protestancki że mamy im pokazywać że tam gdzie swiat idzie nie idzie za nim nauczanie jezusa chrystusa.Prosze księdza o odpowiedź nie jestem przeciwko księdzu bo każdy człwiek sie myli nawet ja ksiądz, biskupi ale my mamy propagować jedność niech kdiaz zobaczy jakie ochydne filmiki i słowa niektóre protestanckie kościoły wstawiają w internecie koscioł katolicki sekta, w watykanie grasuje szatan itd. napewno wie ksiadz o tym chcialbym aby ksiadz pokazal protestantom iz istnieje inne zycie ,zycie jak mozna powiedzieć po biblijnemu .proszę ksiedza bo ksiądz modże mówi prosze ewangelizaować tych chrześcijan którzy odchodzą od poga bo ksiąz mam prorocze słowa dla kosciola .
Odnosnie intronicazji, mozecie sobie pomarzyc, do tego nigdy nie dojdzie. w polsce dochodzi do rozlamu kosciola na katolikow i fanatykow, wy nalezycie wlasnie do tej drugiej grupy... i zobaczycie, ulice jeszcze splyna wasza krwia. i tak nie opublikujecie tego posta. zalosne
Poieram Aleksa masada
Aleks