Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Strona Nieoficjalna Ks. dr hab Piotra Natanka
Ks dr hab Piotr Natanek

Modlitwa o nawrócenie pogan

Drukuj PDF
Dostosuj wielkość czcionki:

ŚW. FRANCISZEK KSAWERY

Boże Przedwieczny, Stwórco wszechrzeczy, pomnij, że dusze niewiernych są dziełem rąk Twoich, uczynione na obraz i podobieństwo Twoje. Oto, Panie! ku zelżywości Twojej piekło się tymi duszami napełnia. Pomnij, że Syn Twój Jezus Chrystus dla ich zbawienia poniósł najokrutniejszą śmierć. Nie dopuszczaj, błagam Cię, aby Syn Twój u tych niewiernych miał być dłużej przedmiotem wzgardy. Daj się ubłagać modlitwami dusz świętych i wołaniem Kościoła, najświętszej Oblubienicy najświętszego Syna Twego, pomnij na miłosierdzie Twoje, a zapomniawszy na ich bałwochwalstwo i niewierność spraw, by i oni przyszli do uznania Tego, którego posłałeś, Pana Jezusa Chrystusa, który jest Zbawicielem, Życiem i Zmartwychwstaniem naszym, przez któregośmy wybawieni i uwolnieni zostali, któremu niechaj będzie chwała na wieki wieków. Amen.

Odpust (Racc. 28). 300 dni raz na dzień za odmówienie tej modlitwy z sercem skruszonym i nabożnie. (Pius IX. Reskr. własnor. d. 24 maja 1847). Tekst modlitwy cyt. za: Odpusty. Podręcznik dla duchowieństwa i wiernych. Opracował na podstawie niemieckiego dzieła Księdza Fr. Beringera SI Ks. Augustyn Arndt SI. To wydanie szczególnie zatwierdzone zostało przez Św. Kongregację Odpustów. Kraków 1890, ss. 234-235.

 

Artykuł - 8 grudnia - Godzina Łaski

Drukuj PDF
Dostosuj wielkość czcionki:
Bartolome Esteban Murillo: Niepokalana Maryja
Prawda o Niepokalanym Poczęciu Maryi jest dogmatem wiary. Ogłosił go uroczyście 8 grudnia 1854 r. bullą Ineffabilis Deus Pius IX. Uczynił to w Bazylice św. Piotra w Rzymie w obecności 54 kardynałów i 140 arcybiskupów i biskupów. Pisał on tak:

Ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia - mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego - została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć.

Tym samym kto by tej prawdzie zaprzeczał, sam wyłączyłby się ze społeczności Kościoła, stałby się odstępcą i winnym herezji.

Maryja od momentu swojego poczęcia została zachowana nie tylko od wszelkiego grzechu, którego mogłaby się dopuścić, ale również od dziedziczonego przez nas wszystkich grzechu pierworodnego. Stało się tak, chociaż jeszcze nie była wtedy Matką Boga. Bóg jednak, ze względu na przyszłe zbawcze wydarzenie Zwiastowania, uchronił Maryję przed grzesznością. Maryja była więc poczęta w łasce uświęcającej, wolna od wszelkich konsekwencji wynikających z grzechu pierworodnego (np. śmierci - stąd w Kościele obchodzimy uroczystość Jej Wniebowzięcia, a nie śmierci). Przywilej ten nie miał tylko charakteru negatywnego - braku grzechu pierworodnego; posiadał również charakter pozytywny, który wyrażał się pełnią łaski w życiu Maryi.

Francisco de Zurbaran: Niepokalana Maryja Historia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu jest bardzo długa. Już od pierwszych wieków chrześcijaństwa liczni teologowie i pisarze wskazywali na szczególną rolę i szczególne wybranie Maryi spośród wszystkich ludzi. Ojcowie Kościoła nieraz nazywali Ją czystą, bez skazy, niewinną. W VII wieku w Kościele greckim, a w VIII w. w Kościele łacińskim ustanowiono święto Poczęcia Maryi. Późniejsi teologowie, szczególnie św. Bernard i św. Tomasz z Akwinu zakwestionowali wiarę w Niepokalane Poczęcie Maryi, ponieważ - według nich - przeczyłoby to dwóm innym dogmatom: powszechności grzechu pierworodnego oraz konieczności powszechnego odkupienia wszystkich ludzi, a więc także i Maryi. Ten problem rozwikłał w XIII w. Jan Duns Szkot, który wskazał, że uchronienie Bożej Rodzicielki od grzechu pierworodnego dokonało się już mocą odkupieńczego zwycięstwa Chrystusa. W 1477 papież Sykstus IV ustanowił w Rzymie święto Poczęcia Niepokalanej, które od czasów Piusa V (+ 1572 r.) zaczęto obchodzić w całym Kościele.
W czasie objawień w Lourdes w 1858 r. Maryja potwierdziła ogłoszony zaledwie cztery lata wcześniej dogmat. Bernardecie Soubirous przedstawiła się mówiąc: "Jestem Niepokalane Poczęcie".

Kościół na Wschodzie nigdy prawdy o Niepokalanym Poczęciu Maryi nie ogłaszał, gdyż była ona na Wschodzie powszechnie wyznawana i praktycznie nie miała przeciwników.
Warto zwrócić uwagę, że teologia rozróżnia niepokalane poczęcie i dziewicze poczęcie. Niepokalane poczęcie dotyczy ustrzeżenia Maryi od chwili Jej poczęcia od grzechu pierworodnego (przywilej, cud w porządku moralnym). Dziewicze poczęcie polega natomiast na tym, że Maryja poczęła w sposób dziewiczy "za sprawą Ducha Świętego" Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa (przywilej, cud w porządku natury).

Giotto: Spotkanie przy Złotej Bramie Kościół Wschodni ustalił tylko jeden typ ikonograficzny w X w. Obraz przedstawia spotkanie św. Joachima ze św. Anną przy Złotej Bramie w Jerozolimie. W tym bowiem momencie według tradycji wschodniej miał nastąpić moment poczęcia Maryi. Ikonografia zachodnia jest bogatsza i bardziej różnorodna. Do najdawniejszych typów Niepokalanej (XV w.) należy Niewiasta z Apokalipsy, "obleczona w słońce". Od czasów Lourdes powstał nowy typ. Ostatnio bardzo często spotyka się także Niepokalaną z Fatimy. Dokoła obrazu Niepokalanej często umieszczano symbole biblijne: zamknięty ogród, lilię, zwierciadło bez skazy, cedr, arkę Noego.

Niepokalana Maryja

Według kanonu 1246 Kodeksu Prawa Kanonicznego w dniu dzisiejszym mamy obowiązek uczestniczyć w Eucharystii. Jednakże na mocy dekretu Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z 4 marca 2003 r. Polacy są zwolnieni z tego obowiązku (ze względu na fakt, że nie jest to dzień ustawowo wolny od pracy). Nie jesteśmy zatem zobowiązani do udziału we Mszy św. i powstrzymania się od prac niekoniecznych. Jeśli jednak mamy taką możliwość - powinniśmy wziąć udział w Eucharystii.
 

Objawienia - 8 grudnia - Godzina Łaski

Drukuj PDF
Dostosuj wielkość czcionki:

Z dniem 8 grudnia, w którym czcimy Niepokalane Poczęcie Maryi, wiążą się dwa wydarzenia, poprzez które Matka Boża zechciała łaskawie wkroczyć w naszą historię, by objawić nam Swą szczególną miłość. Może warto je u progu Adwentu przypomnieć? Może skłonią kogoś do oddania szczególnej czci Matce Bożej w tym dniu i nauczą go szukać ratunku w Jej Niepokalanym Sercu, przed którego potęgą drży szatan?

27 listopada 1830 roku, w sobotę, przed pierwszą niedzielą Adwentu, Matka Najświętsza objawiła się św. Katarzynie Labouré. Była ona wówczas nowicjuszką u Sióstr Szarytek w klasztorze przy ulicy du Bac, w Paryżu. Poprosiła ją m. in. o wybicie medalika według ukazanego modelu, obiecując, że „osoby, które będą go nosić z ufnością, otrzymają wielkie łaski”.

Młoda nowicjuszka tak opisała to wydarzenie:

«W czasie rozmyślania usłyszałam jakby szelest w chórze. Popatrzyłam w kierunku ołtarza. Tam ujrzałam Najświętszą Pannę. Stała ubrana w jedwabną suknię, stopy opierała na półkuli, opasanej splotami węża. W rękach uniesionych do wysokości piersi trzymała swobodnie glob ziemski, a oczy wzniosła ku niebu... Cała Jej postać tchnęła tak niezwykłym pięknem, że nie umiałabym tego opisać...

Najświętsza Panna spuściła wzrok i spojrzała na mnie. Usłyszałam głos mówiący: „Kula, którą widzisz przedstawia cały świat...”

Po chwili glob zniknął, a Matka Boża wyciągnęła ręce, jakby chciała wszystko ogarnąć. Spływały z nich promienie tak jasne, że wszystko ginęło w poświacie. Potem ukazał się dokoła postaci owalny napis ze złotych liter: O, Maryjo, bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy. Wówczas usłyszałam wyjaśnienie: Promienie, które widzisz, są symbolem licznych łask, jakie zsyłam na osoby, które mnie o nie proszą. Postaraj się o wybicie medalu z tym moim obrazem i napisem. A ktokolwiek będzie go ze czcią i ufnością nosił, otrzyma mnóstwo łask Bożych.

W tej chwili obraz jakby się odwrócił. Zobaczyłam jego drugą stronę. W otoku dwunastu gwiazd nad literą M widniał krzyż, a pod tym dwa Serca, jedno otoczone cierniową koroną, drugie natomiast – przebite mieczem. Zrozumiałam, że były to Serca Jezusa i Maryi.»

Noszący medalik Najświętszej Panny ukazany Katarzynie, otrzymali tak wiele niezwykłych łask, że szybko nazwano go cudownym medalikiem. Ona sama, oddając się do dyspozycji Niepokalanemu Sercu Maryi i wypełniając do końca życia pokorne posługi przy ludziach starych, a łaską wizji dzieląc się jedynie ze spowiednikiem, osiągnęła świętość.

Cudowny medalik nosiła też ze czcią św. Bernadetta z Lourdes w czasie, gdy ujrzała Najświętszą Pannę.

Także św. Maksymilian, gdy założył Rycerstwo Niepokalanej właśnie ten medalik obrał za szczególny znak stowarzyszenia.

Z dniem 8 grudnia, w którym czcimy Niepokalane Poczęcie Maryi, wiąże się też inne objawienie, które miało miejsce przed 50 laty we Włoszech. W latach 1947-76 pielęgniarka Pierina Gilli doświadczała objawień w Montichiari-Fontanelle, w okolicach Brescji. Matka Boża przedstawiła się jej jako Róża Duchowna oraz jako Matka Kościoła. Główne Jej wezwanie streszczało się w błaganiu: „modlitwy, zadośćuczynienia, pokuty”! Jej największą troską była modlitwa za kapłanów tracących wiarę, dopuszczających się zdrady powołania. Pragnęła rozwoju szczególnego nabożeństwa do Niepokalanego Serca i czczenia Jej pod wezwaniem Róży Duchownej w instytutach religijnych i zakonach.

W roku 1947, zapowiadając Swe zjawienie się na dzień 8 grudnia, ogłosiła, iż czas ten, pomiędzy 12 a 13-tą, wyznaczy godzinę szczególnej łaski dla świata. Powiedziała:

«Jestem Niepokalane Poczęcie... Jestem Maryją, pełną łaski, Matką mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa... Przez moje przybycie do Montichiari życzę sobie, aby Mnie wzywano i czczono jako Różę Duchowną. Życzę sobie, by każdego roku 8 grudnia w południe obchodzono ‘godzinę łaski dla całego świata’. Przez to nabożeństwo ześlę niezliczone łaski dla ciała i duszy.

...Moim życzeniem jest, aby ta godzina łaski została upowszechniona i żeby cały świat się o tym dowiedział. Kto w tym czasie będzie się modlił w kościele lub w domu i wyleje łzy żalu, znajdzie pewną pomoc i uzyska z mojego Serca opiekę i łaski. ...Mam przygotowany bezmiar łask dla wszystkich dzieci, które słuchają mego głosu i te moje życzenia biorą sobie do serca...»

«Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę niezliczone łaski dla duszy i ciała. Będą liczne nawrócenia.»
«Pan, mój Boski Syn Jezus okaże wielkie miłosierdzie jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za swych grzesznych braci.»

Za kilka dni – dzień 8 grudnia. Oddajmy się w sposób szczególny do dyspozycji Niepokalanie Poczętej Maryi. Skorzystajmy z tak wielu możliwości wyproszenia szczególnych łask dla nas samych, dla bliskich i dla całego świata, z możliwości nieustannie zsyłanych nam przez Niebo.

 

Źródło: http://www.voxdomini.com.pl/vox_art/8_grudnia.htm

 

Ks S. Małkowski o Liście biskupów na Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

Drukuj PDF
Dostosuj wielkość czcionki:
 

Pius XI, Encyklika „Quas primas” – audio

Drukuj PDF
Dostosuj wielkość czcionki:

     Nagranie: Warszawa, 22.11.2012

     Czyta: Halina Łabonarska

     Muzyka: z serwisu YouTube

     Montaż całości: Marce Pane http://vimeo.com/marcepane

     Konsultacja: ks. Jacek Bałemba SDB http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/

     Time: 01:01:01

     - – -

 

   W czasach pomieszania powszechnego nieodzowną jest rzeczą trzymać się mocno krystalicznej katolickiej doktryny – niezmutowanej! Otwieramy zatem skarbiec katolickiej doktryny Kościoła.

   W 1925 r., w obliczu antychrześcijańskich nastrojów w wielu częściach świata, papież Pius XI ustanowił uroczystość Chrystusa Króla.

   Tematyka: Chrystus Król, Chrystusowe królowanie, Chrystusowe Królestwo. W tych tematach mamy współcześnie do czynienia z wielością interpretacji, by nie powiedzieć wprost: z chaosem. Encyklika Piusa XI Quas primas z 11 grudnia 1925 roku to najwyższy dostępny stopień nauczania Kościoła na ten temat, a zatem najbardziej autorytatywny i wiążący. Kościół nie wypowiedział się pełniej. Nikt nie wzniósł się wyżej ponad Papieża Piusa XI. To jest najjaśniejsze Magisterium, porządkujące chaos – także współcześnie.

   Myśl upublicznienia encykliki w formie nagrania przyszła w ubiegłą niedzielę podczas Apelu, przed Obrazem naszej Królowej, Jasnogórskiej Pani. Od razu telefony do różnych miast i środowisk. I mobilizacja wielu osób do modlitwy w tej sprawie. Widocznie modlitwa była miła Panu Jezusowi, bo okazała się skuteczna. W kilku dniach inicjatywa została zrealizowana i sfinalizowana.

   Pan Jezus na swój niezrównany sposób podziękuje wszystkim, którzy przyczynili się do tego, aby słowo nauczania o Jego Królestwie mogło dotrzeć szeroko poprzez internet do Polaków w kraju i za granicą. Ze swej strony dołączam swoje skromne podziękowania szczególnie Pani Halinie Łabonarskiej za chętne podjęcie się zaproponowanego nagrania i jego kompetentną realizację.

   Z wysokim prawdopodobieństwem możemy skonstatować, że po raz pierwszy zostaje upubliczniona encyklika Piusa XI Quas primas w języku polskim w formie nagrania audio.

   Niech to słowo autorytatywnego nauczania następcy św. Piotra posłuży wszystkim Szanownym Słuchaczom do umocnienia się w szlachetnej dumie z przynależności do Chrystusowego Królestwa.

   Niech to słowo pomoże nam w czasach pomieszania powszechnego podejmować wszelkie godziwe działania i inicjatywy mające na celu rozszerzenie Chrystusowego królowania na polskiej ziemi i na całym świecie.

   Trzymajmy Chrystusowe sztandary wysoko!

   Gloria Tibi, Christe, Rex aeternae gloriae!

   Króluj nam, Chryste!

 

   Kilka fragmentów drogocennego katolickiego dokumentu niech uzmysłowi nam teologiczną klasę Autora i szeroką powszechną perspektywę Chrystusowego królowania – także w sferze publicznej i państwowej. To jest nauka katolicka. Zobowiązująca i dla nas!

 

   „Nawałnica zła nie tylko dlatego nawiedziła świat, ponieważ bardzo wielu ludzi usunęło Jezusa Chrystusa i Jego najświętsze prawo z własnych obyczajów i życia prywatnego, rodzinnego i publicznego; lecz także i w przyszłości nie zajaśnieje pewna nadzieja stałego pokoju między narodami, dopóki tak jednostki, jak państwa stronić będą i zaprzeczać panowaniu Zbawcy Naszego”.

 

   „Błądziłby zresztą bardzo ten, kto by odmawiał Chrystusowi Człowiekowi władzy nad jakimikolwiek sprawami doczesnymi, kiedy On od Ojca otrzymał nieograniczone prawo nad stworzeniem tak, iż wszystko poddane jest Jego woli”.

 

   „On sam jest sprawcą pomyślności i prawdziwej szczęśliwości tak dla pojedynczych obywateli, jak dla państwa: «Nie skądinąd bowiem szczęście dla państwa, a skądinąd dla człowieka: ponieważ państwo, to nic innego, jak zgodny zespół ludzi» (św. Augustyn, List do Macedończyków, rozdz. 3).

   Niechże więc rządcy państw nie wzbraniają się sami i wraz ze swoim narodem oddać królestwu Chrystusowemu publicznych oznak czci i posłuszeństwa, jeżeli pragną zachować nienaruszoną swą powagę i przyczynić się do pomnożenia pomyślności swej ojczyzny”.

 

   „Przeto gdyby kiedy ludzie uznali tak w życiu prywatnym, jak i publicznym królewską władzę Chrystusa, wówczas musiałyby przeniknąć wszystkie warstwy społeczne niewypowiedziane dobrodziejstwa, jak sprawiedliwa wolność, jak ład i uspokojenie, zgoda i pokój”.

 

   „O jakiejże szczęśliwości zażywalibyśmy, gdyby tak jednostki, jak rodziny i państwa pozwoliły, by Chrystus nimi kierował. «Wtedy dopiero – że użyjemy słów, jakie przed 25 laty wypowiedział do wszystkich Biskupów Poprzednik Nasz Leon XIII – będzie można uleczyć tyle ran, wtedy wszelkie prawo odzyska swą dawną powagę, powróci pokój, wypadną z rąk miecze i broń, kiedy wszyscy chętnie przyjmą panowanie Chrystusa i będą Mu posłuszni, kiedy wszelki język wyznawał będzie, iż Pan Nasz Jezus Chrystus jest w chwale Boga Ojca» (Encyklika Annum Sanctum z 25 maja 1899 r.)”.

 

   „Otóż, aby te upragnione korzyści tym obficiej odnieść i tym trwałej zakorzenić je w społeczeństwie chrześcijańskim, ponieważ potrzeba rozszerzać jak najbardziej znajomość królewskiej godności naszego Zbawiciela, wydaje się Nam, iż nic się tak nie przyczyni do tego, jak ustanowienie własnego i osobnego święta Chrystusa Króla”.

 

   „Jeżeli więc teraz nakazaliśmy, aby cały katolicki świat czcił Chrystusa jako Króla, to przez to chcemy zaradzić potrzebom dzisiejszych czasów i podać szczególne lekarstwo na zarazę, jaka nawiedziła społeczeństwo ludzkie. A tą zarazą jest tzw. laicyzm, czyli zeświecczenie, jego błędy i niecne dążenia: a zbrodnia ta, jak Wam wiadomo Czcigodni Bracia, nie naraz dojrzała, lecz od dawna już kryła się wśród państw. Zaczęto bowiem od zaprzeczenia panowania Chrystusa nad wszystkimi narodami; odmówiono Kościołowi władzy nauczania ludzi, ustanawiania praw, rządzenia narodami, którą to władzę otrzymał Kościół od samego Chrystusa, by ludzi prowadzić do szczęśliwości wiekuistej. Zaczęto tedy powoli zrównywać religię Chrystusową z innymi fałszywymi i stawiać ją niegodziwie wprost w tym samym rzędzie; a następnie poddano ją władzy świeckiej i wydano ją prawie na samowolę panujących i rządów; dalej jeszcze poszli ci, którzy sądzili, iż należy zastąpić religię Boską jakąś religią naturalną, naturalnym jakimś poruszeniem duszy. Nie brakło też państw, które uważały, że mogą obejść się bez Boga i że ich religia, to bezbożność i lekceważenie Boga.

   Jakże gorzkie wydało owoce, tak częste i długotrwałe odstępstwo od Chrystusa tak jednostek, jak i państw – na to skarżyliśmy się w encyklice Ubi Arcano, a dziś znów nad tym bolejemy – a są to: nasiona niezgody wszędzie porozsiewane, żagwie zawiści i nieprzyjaźni rozniecone wśród narodów, co tak bardzo opóźnia pojednanie ludów; niepowściągliwa chciwość, która nierzadko ukrywa się pod płaszczykiem dobra publicznego i miłości ojczyzny, z których powstaje rozdwojenie wśród obywateli i ów ślepy i niepohamowany egoizm, który na nic innego nie zważa, jak tylko na prywatne korzyści i wygody, i tą miarą wszystko mierzy; dalszy owoc to zburzony zupełnie spokój domowy, bo zapomniano o obowiązkach i zlekceważono je; łączność i trwałość rodziny zachwiana; wreszcie całe społeczeństwa wstrząśnięte i ku zgubie idące. 

   Stąd wielką żywimy nadzieję, że święto Chrystusa Króla, odtąd corocznie obchodzone, rychło sprowadzi z powrotem społeczeństwo do Najukochańszego Zbawcy. Oczywiście byłoby to rzeczą katolików przygotować i przyspieszyć pracą swą i działalnością ten powrót; jednakowoż wielu z nich, zda się, ani nie zajmują w życiu społecznym stanowiska, ani nie mają tej powagi, co przystoi tym, którzy niosą pochodnię prawdy. Może to niekorzystne położenie należy przypisać opieszałości lub bojaźliwości dobrych, którzy wstrzymują się od walki lub zbyt miękko się sprzeciwiają; skutkiem czego wrogowie Kościoła nabierają większej zuchwałości i odwagi. Atoli gdyby wszyscy wierni zrozumieli, że mają obowiązek pod sztandarami Chrystusa Króla odważnie i wciąż walczyć, wtedy by z apostolską gorliwością starali się pojednać z Bogiem zabłąkanych i nie oświeconych, aby prawa Boże były nienaruszone.

   A ponadto, czyż święto Chrystusa Króla, obchodzone corocznie na całej ziemi, nie przyczyni się walnie do oskarżenia i zarazem do naprawienia tego publicznego odstępstwa, któremu dało początek z wielką szkodą dla społeczeństwa zeświecczenie. Albowiem im więcej niegodnie pomija się milczeniem na międzynarodowych zebraniach i w parlamentach najsłodsze Imię Zbawcy Naszego, tym głośniej należy Je wielbić i dobitniej stwierdzać prawa królewskiej godności i władzy Chrystusa”.

 

   „Z całą słusznością można by powiedzieć, iż lud chrześcijański, jakby poruszony natchnieniem Boskim, pragnie tego Jezusa, którego niegodziwi ludzie, gdy przyszedł do swoich, nie chcieli przyjąć, wyprowadzić z zacisza świętych przybytków, jak gdyby z ukrycia i wiodąc Go w triumfalnym pochodzie po ulicach miast pragnie Mu przywrócić wszystkie prawa królewskie”.

 

   „Nadszedł wreszcie upragniony przez wszystkich dzień, w którym możemy ogłosić, iż należy uczcić Chrystusa, jako Króla całej ludzkości, własnym i szczególnym świętem”.

 

   „Doroczne zaś obchodzenie tego święta napomni także państwa, że tak jednostki, jak i władze i rządzący mają obowiązek czcić publicznie Chrystusa i Jego słuchać; przywiedzie im bowiem na myśl ów sąd ostateczny, na którym Chrystus, nie tylko usunięty z życia publicznego, lecz także przez wzgardę zlekceważony i zapoznany, bardzo surowo pomści tak wielkie zniewagi, ponieważ godność Jego królewska tego się domaga, aby wszystkie państwa tak w wydawaniu praw i w wymierzaniu sprawiedliwości, jak też w wychowaniu młodzieży w zdrowej nauce i czystości obyczajów zastosowały się do przykazań Bożych i zasad chrześcijańskich”.

 

   Oto autentyczna myśl Kościoła – mens Ecclesiae – na temat Chrystusa Króla i Chrystusowego królowania, i Chrystusowego Królestwa.

   Czytajmy z uwagą, słuchajmy ze skupieniem, rozważajmy – przekazujmy innym szeroko i hojnie, i odważnie!

   Sprawa fundamentalna – zaszczytna. Nagląca!

 

Źródło: http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/2012/11/23/pius-xi-encyklika-quas-primas/

 


Strona 1 z 17

Komentarze

Po przeczytaniu tego Dzieła, pozostale tytuly w mojej bibliotece staly sie prawie niewidoczne i mogloby ich nie byc. Skladam Bogu dziekczynienie, ze moglem pod koniec zycia przeczytac najwartosciowsze Dzielo, jakie stworzyl czlowiek. Odmienilo moje zycie juz na zawsze, rozwialo moje wszelkie watpliwosci i odpowiedzialo na wszelkie zasadnicze pytania. Z calego serca polecam. Uwierzcie mi - to jest prawdziwe Objawienie. Blogoslawmy Panu.

Logowanie



TV ks.Piotra-Christus Vincit TV

zaproszenie

Podpisz listę na Intronizacja.pl

Intronizacja

Subskrybuj Informacje O Stronie

Imię:

Email:

TAK dla Pileckiego!

TAK DLA PILECKIEGO!
Strony Patriotyczne